Zboża ozime są bardziej narażone na zachwaszczenie od jarych, przede wszystkim ze względu na dłuższy okres ich wegetacji. W oziminach chwasty wschodzą, zanim rośliny się dobrze rozkrzewią i utworzą zwarty łan. Może zatem to nastąpić zarówno jesienią, jak i wiosną. Przez cały ten okres chwasty zakłócają optymalny wzrost i rozwój roślin. W konsekwencji może to doprowadzić do obniżki plonu lub pogorszenia jego jakości.

Ze zbóż najwcześniej siany jest jęczmień ozimy. Często stanowisko pod siew jest przygotowywane w pośpiechu, głównie z powodu spiętrzenia w tym okresie prac polowych. Uproszczona agrotechnika nie jest w stanie dostatecznie dobrze przygotować stanowiska, zwłaszcza pod kątem ograniczenia wchodów chwastów. Jest to tym bardziej widoczne, jeśli jęczmień przychodzi po pszenicy. Kompensacja chwastów typowo zbożowych powoduje, że jęczmień jesienią musi mocno konkurować o składniki pokarmowe, przestrzeń, światło czy wodę. Rośliny rosnące w takich warunkach są osłabione i w konsekwencji są podatne na wymarznięcie. A wiadomo - jęczmień ze zbóż zimuje najgorzej.

SILNA KONKURENCJA

Konkurencja pomiędzy jęczmieniem a chwastami jest tym większa, gdy jeden z czynników pojawia się w niedomiarze. Pomiędzy jęczmieniem oraz chwastami może rozpocząć się walka o składniki pokarmowe. Najbardziej to będzie widoczne w przypadku deficytu azotu. W łanie silnie zachwaszczonym rośliny będą szybciej cierpiały na jego brak. Wynika to głównie z tego, że chwasty wykazują na ogół większą sprawność w pobieraniu składników pokarmowych. Krytycznym czynnikiem może się okazać także woda, choć zazwyczaj w okresie jesieni nie można narzekać na jej brak. Bardziej istotne to może okazać się w warunkach suchej wiosny. Gdy pojawi się niedobór wody, gatunki chwastów o obfitszym i głębiej sięgającym systemie korzeniowym mają znaczną przewagę nad zdecydowanie płycej korzeniącą się rośliną uprawną.