Jako pierwsze zazwyczaj wylatują samce, nieco później pojawiają się samice. Wylot motyli zazwyczaj rozciąga się w czasie od połowy czerwca do nawet końca lipca. Wkrótce powinny być widoczne na kukurydzy pierwsze złoża jaj. Szczyt ich liczebności przypada zwykle w pierwszej połowie lipca. Ze złożonych jaj systematycznie wylęgają się gąsienice.

Z badań wynika, że w lata suche i upalne lot motyli oraz składanie jaj przebiega bardzo intensywnie i krótkotrwale, natomiast w lata chłodne i deszczowe okres ten ulega znacznemu wydłużeniu. Gąsienice przechodzą przez 5 stadiów larwalnych. Bezpośrednio po wylęgu wgryzają się do zawiązków kolb, osi i kłosków wiech, wchodzą pod pochwy liściowe lub wgryzają się w łodygi.

Żerowanie gąsienic może powodować zasychanie organów na których szkodnik żeruje. Te, które wydrążą w łodygach kanały, powodują, że przepływ wody i substancji pokarmowych jest ograniczony. Z kolei liczne kanały powodują zazwyczaj złomy łodyg poniżej kolb. Gąsienice żerujące na kolbach natomiast mogą przyczynić się do ich opadania. Pośrednio żerowanie szkodnika sprzyja porażeniu kukurydzy przez grzyby z rodziny Fusarium.

Jeżeli w ubiegłym sezonie stwierdzono 15 proc. roślin uszkodzonych (kukurydza na ziarno) lub 30-40 proc. (kukurydza na kiszonkę), powinno to być sygnałem by w obecnym roku wykonać zabiegi interwencyjny przeciwko temu szkodnikowi. Oprysk powinno się również wykonać po zaobserwowaniu 6-8 złóż jaj na 100 roślinach.

Zwalczanie chemiczne szkodnika opiera się głównie na wykonaniu jednego bądź dwóch oprysków wykonanych przeciwko temu szkodnikowi na początku lub w szczycie masowego wylęgu larw. Ma to zwykle miejsce w drugiej lub trzeciej dekadzie lipca. Wówczas kukurydza jest zazwyczaj na tyle wysoka, że zabiegi ochrony roślin można jedynie wykonać specjalnymi opryskiwaczami szczudłowymi, na zakup których niestety może sobie pozwolić niewielka liczba gospodarstw.

Obecnie jest zarejestrowanych zaledwie 10 preparatów przeciwko temu szkodnikowi. Większość z nich opartych jest na powszechnie znanych substancjach aktywnych takich jak: lamda-cyhalotryna oraz indoksakarb, jeden z dostępnych środków to mieszanina dwóch substancji tiachlopryd oraz deltametryny.

By te preparaty mogły zadziałać - najważniejszy jest odpowiedni wybór terminu zabiegu. Jeżeli nie dysponujemy własnymi pułapkami odławiającymi motyle, jak również nie wykonujemy obserwacji stadium rozwojowego szkodnika, w ustaleniu terminu oprysku mogą pomóc systemy wspomagania decyzji opracowane przez niektóre instytucje oraz firmy.

Jednym z takich systemów jest Evalio AgroSystems opracowywany przez firmy DuPont i DuPont Pioneer. Od tego sezonu dostarcza on informację dotyczące zasięgu i nasilenia występowania omacnicy prosowianki. Komunikaty o szkodniku są publikowane na podstawie odłowów owadów w pułapkach świetlnych oraz feromonowych. Aktualnie takie pułapki zamontowane są w 3 lokalizacjach. Od przyszłego roku ma ich być w sumie 11, które będą rozmieszczone w różnych częściach Polski.

Podobał się artykuł? Podziel się!