Kukurydza z przeznaczeniem na ziarno zbierana jest właśnie w październiku. Duża część została już „sprzątnięta" z pola, ale głównie są to odmiany wcześniejsze. Pozostały przeważnie te późne. Jak wyglądają?


Na pierwszy rzut oka nie warto czekać ze żniwami kukurydzianymi. Rośliny są suche, ale ziarno już nie tak koniecznie. Średnia wilgotność nasion w tym regionie przekracza nawet 30 proc. Dlatego rolnicy jeszcze wstrzymują się ze zbiorem, bo każdy proc. wilgotności podwyższa koszty suszenia, czy nawet obniża wartość sprzedanego tzw. mokrego ziarna. W regionie tona ziarna o wilgotności 30 proc. kosztuje ok. 420 zł.

Czy warto czekać ze zbiorem? Zdaniem specjalistów niekoniecznie, ponieważ na plantacjach można tez zaobserwować porażenie przez choroby fuzaryjne, które z biegiem czasu jeszcze bardziej się rozwijają. Dodatkowo rolnicy skarżą się na żerujące i niszczące rośliny - dziki.

Czas zbioru kukurydzy można określić, poprzez pokazanie się na ziarniaku tzw. czarnej plamki. Trzeba zauważyć, że stadium to osiągają najpierw ziarniaki na wierzchołku kolby, z kolei ostatnie dojrzewają te u nasady.

Podobał się artykuł? Podziel się!