- Jeśli chodzi o wiosenne straty, które wynikły m.in. z przymrozków, to zakończyliśmy proces szacowania. Wojewodowie przesłali protokoły, resort podsumował i mieliśmy podjąć uchwałę o wypłacie odszkodowań, przeznaczając pulę pieniędzy 100 mln zł. Teraz, niestety, doszło to drugie wydarzenie nieszczęśliwe dla ludzi. Procedura jest taka, że protokoły (dotyczące strat w uprawach - PAP) sporządzają komisje, które w większości gmin są powołane, przedstawiają je wojewodom, wojewodowie zatwierdzają te protokoły i następnie resort podejmuje decyzje dotyczące odszkodowań - powiedział.

Pytany był o szacunki dotyczące uszkodzonych budynków gospodarczych, szklarni, folii. - Jeśli chodzi o administrację rolną, to realizujemy zadania wynikające z bezpieczeństwa jakości żywności. Tutaj, w przypadku zawalenia się budynków gospodarskich, są padłe zwierzęta. Tutaj za zgłoszeniem do powiatowego lekarza weterynarii podejmowane są czynności urzędowe, które powodują po pierwsze, aby utylizować padłe zwierzęta, po drugie - aby zabezpieczać też żywność, która mogła ulec uszkodzeniu - tłumaczył szef MRiRW.

Dodał, że informacje o szkodach w budynkach gospodarczych resort otrzyma z wojewódzkich sztabów kryzysowych. - Przystąpimy do uruchomienia, jeśli będzie taka potrzeba - a z tego wynika, że będzie - specjalnego działania z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich dotyczących odnowienia produkcji rolnej. Jesteśmy przygotowani do działań, wszystkie służby pracują i myślę, że będzie to miało pozytywny efekt - wskazał minister Jurgiel.

Poinformował, że ponad 80 proc. żniw już się zakończyło. - Magazyny - mówię tutaj o Elewarze, który jest spółką Skarbu Państwa - skupiły już 70 tys. ton. Cena pszenicy konsumpcyjnej jest dobra - 670 zł płacimy za tonę (...). Ceny są dobre, zbiory szacowane przez Instytut Ekonomiki Rolnictwa, ok. 30 mln ton, to w granicach ubiegłego roku - powiedział. Jego zdaniem ten rok jest dobry pod względem opłacalności produkcji, jeśli chodzi szczególnie o mleko, zboża i wieprzowinę. - Niestety zdarzają się te nieszczęścia, które ostatnio wystąpiły i tutaj państwo będzie udzielało pomocy - zastrzegł.

W ostatni weekend nad Polską przeszły intensywne burze. W wyniku nawałnic, w nocy z piątku na sobotę, zginęło sześć osób (pięć na Pomorzu i jedna w Wielkopolsce), a około 50 zostało rannych. Silny wiatr - tylko wówczas - uszkodził lub zerwał dachy z prawie 3 tys. domów, w tym z ponad 2 tys. mieszkalnych. Zniszczeniom uległo też 38 tys. ha lasów.

Podobał się artykuł? Podziel się!