- W mojej ocenia bardzo duża część zbiorów z tych plantacji nie spełnia norm, nie ma odpowiedniej siły kiełkowania. Dlatego tak trudno jest obecnie kupić kwalifikowany materiał siewny - mówi Mładanowicz.

Najgorzej wygląda sytuacji w wypadku pszenżyta i żyta, trochę inaczej jest jeśli chodzi o pszenicę. Tam hodowcy wcześniej zbierali ziarno i je dosuszali.