KFPZ w porównaniu z tym, co podawała jeszcze miesiąc wcześniej, podwyższyła prognozy. Wówczas mówiono o 22,01 mln t zbóż podstawowych, teraz ta wielkość przekracza 22,5 mln t. Co jest powodem zwyżki? Przebieg pogody w pierwszych tygodniach wakacji i lepszy rozwój zbóż jarych, co odbije się na plonie. Niestety ponownie pogoda może przyczynić się do zweryfikowania tych obecnych ocen, zwłaszcza jeśli chodzi o jakość ziarna.

- W całej Polsce padają deszczu utrudniając żniwa. W niektórych regionach kraju jeszcze w ubiegłym regionie zbierano jęczmień ozimy i rzepak, ale teraz ponownie je przerwano. Będziemy odczuwać w tym roku na rynku duże dysproporcje zbóż konsumpcyjnych do paszowych - mówi Mładanowicz.

Jakie mogą być plony? Federacja ocenia średni plon zbóż na 32,1 dt/ha. Ocenia też, że pszenica zajmuje w tym sezonie 1930 tys. ha, a zbiory tego ziarna osiągną 7526 tys. t. - Jęczmienia zbierzemy około 3519 tys. t, żyta - 3360 tys. t, pszenżyta - 3072 tys. t, mieszanek zbożowych - 3395 tys. t i owsa 1375 tys. t. Ten ostatni gatunek może być hitem tego roku, bo na rynku jest go bardzo mało, a jest też duże zapotrzebowanie ze strony rynku spożywczego. Teraz cena przekracza 700 zł/t, a później może być jeszcze wyższa - podkreśla Mładanowicz.

Jakie będą ceny? Na pewno wpłynie na nie ogromna susza w Stanach Zjednoczonych i informacje o niskich zbiorach pszenicy i kukurydzy. Ceny zbóż rosną. Już są kontrakty na pszenicę konsumpcyjną w wysokości 1100 zł/t, żyto z kolei oceniane jest na 800 zł/t, mokra kukurydza jest kontraktowana po średnio 500 zł/t.

Producenci rolni zapytani przez KFPZ podczas targów Polskie Zboża (na przełomie maja i czerwca) jaka cena pszenicy satysfakcjonowałaby ich podczas żniw odpowiedzieli w 50 proc. - 800-1000 zł/t, 20 proc. - 600-800 zł/t, 11 proc. - 1001-1200 zł/t, 9 proc. - 1400 zł/t.