Z danych zebranych przez KFPZ, w tej chwili producenci zbóż skarżą się głównie na częste opady deszczu uniemożliwiające zbiór i opóźnione dojrzewanie.

- Kolejnym problemem jest wysoka wilgotność zbieranego ziarna i odbicia wymagające desykacji w uprawach owsa, pszenicy, jęczmienia. Sytuacja, co do stopnia zaawansowania żniw w kraju wygląda różnie w zależności od regionu - mówi Leśniewska.

Jakie jest ono w poszczególnych regionach? - W Wielkopolsce zebrano 60 proc. zbóż. Na Dolnym Śląsku - 70 proc. Ziarno tam jest słabo wypełnione, podkurczone. Na Śląsku żniwa też są zaawansowane, tam zebranych jest ok. 80 proc. zbóż. Plony jęczmienia oceniane są tam na 5,5-6 t/ha. Widoczne są też wylegnięcia spowodowane gradobiciami - podkreśla Leśniewska.

W południowo-wschodniej Polsce żniwa zbliżają się do końca. Na Lubelszczyźnie skoszono 80 proc. pól, ale ziarno jest drobniejsze niż w latach ubiegłych, ma słabą gęstość. Na Podkarpaciu z kolei zebrano 90 proc. powierzchni. Niewiele też ziarna zostało na polach w województwie łódzkim. 70 proc. znajduje się już w magazynach, a na polach pozostała głównie pszenica. Niewiele mniej na Podlasiu - 60 proc.

- Na Opolszczyźnie w większości gospodarstw żniwa się już skończyły - podkreśla Joanna Leśniewska.

Najmniej zaawansowane są zbiory na północy kraju.

- W województwie zachodniopomorskim dopiero jest początek żniw, skoszonych jest tam 10 proc. plantacji. Częste opady uniemożliwiają zbiór. Co prawda jęczmień ozimy jest już zebrany, natomiast widać początki porostu w pszenżycie i pszenicy. W województwie kujawsko-pomorskim zebrano 25 proc. zbóż z powodu pogody. Na Pomorzu - 30 proc. Pszenica jara jeszcze jest niedojrzała. Krótkie niezbyt intensywne deszcze nie pozwalają na pracę w polu. Na kłosach widoczny jest tam porost i częściowo powylegane uprawy - dodaje Leśniewska.

Podobał się artykuł? Podziel się!