Względy ekonomiczne przemawiają za korzystaniem z mieszanin zbiornikowych. Równoczesne podanie środka ochrony roślin i np. nawozu nalistnego ogranicza liczbę przejazdów po polu, a tym samym spadają nakłady na robociznę i paliwo. Jednak preparaty trzeba mieszać umiejętnie. Błędne ich połączenie w najlepszym przypadku nie przyniesie oczekiwanego efektu, w najgorszym - znacząco uszkodzi rośliny. Najbezpieczniej jest stosować mieszaniny zalecane przez producentów środków ochrony roślin. Wiadomo wówczas, że interakcja komponentów została wcześniej sprawdzona. Należy przyjąć generalną zasadę, że regulatory wzrostu można łączyć tylko z bardzo dokładnie sprawdzonymi komponentami. Łączenie regulatora wzrostu i herbicydu z reguły wywołuje niekorzystne skutki. W przypadku, gdy decydujemy się na samodzielne zestawianie preparatów, należy bezwzględnie wykonać wcześniej próbę stabilności danej mieszaniny.

Pozornie prosta czynność, jaką jest łączenie środków w zbiorniku opryskiwacza, może zdecydować o ich przydatności do oprysku. Istotna jest kolejność wprowadzania preparatów do roztworu. Pracę należy rozpocząć od wypełnienia zbiornika wodą do 0,5-0,75 objętości, którą zamierzamy wypryskać (nie zawsze korzystamy z pełnej pojemności zbiornika), potem włączamy mieszadło. Zapewnia to rozprowadzenie środka w całej objętości wody, zapobiega jego osadzeniu bądź zbryleniu na dnie zbiornika. Łączenie rozpoczynamy od najbardziej gęstych, czyli najpierw dodajemy emulsje, a po nich zawiesiny. Jeśli wykorzystywany jest krystaliczny nawóz mikroelementowy, to zanim zostanie dodany, najpierw musi być rozpuszczony, np. w wiadrze z wodą.

O tym, jak bezpiecznie łączyć ze sobą różne produkty, rozmawialiśmy z Bartoszem Grzempą, specjalistą z działu roślin kombajnowych w spółce Jagrol należącej do grupy Top Farms.

Farmer: Jak dobierać komponenty i przygotowywać mieszaninę?

Bartosz Grzempa: Wykonujemy je na podstawie przeprowadzanych wcześniej prób. Analizujemy parametry cieczy roboczej dotyczące np. wytrącania się osadu i ewentualnej fitotoksyczności, opryskując niewielkie fragmenty poszczególnych gatunków upraw. Swoją wiedzę budujemy systematycznie na przestrzeni kolejnych lat. Na naszych polach stosujemy łączne podawanie fungicydów lub insektycydów z nawozami. Przykładowo: w tym sezonie do oprysku przeciwko chowaczom łodygowym w rzepaku dodaliśmy nawóz borowy, a przy okazji zwalczania słodyszka rzepakowego podaliśmy roślinom cały zestaw mikroelementów.