W Poznaniu i w Dymaczewie Nowym odbyła się międzynarodowa konferencja „Kukurydza, sorgo – produkcja, wykorzystanie, rynek”. Zorganizował ją Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, Polski Związek Producentów Kukurydzy (PZPK), Europejska Konfederacja Produkcji Kukurydzy (CEPM) oraz Francuska Federacja Produkcji Nasion Kukurydzy i Sorgo (FNPSMS). Konferencję podzielono na kilka paneli tematycznych, m.in.: na problemy nasiennictwa kukurydzy, systemy i metody uprawy kukurydzy, ochrona plantacji, produkcja i wykorzystanie pasz z kukurydzy oraz możliwości uprawy i wykorzystania sorgo.

Ocieplenie klimatu

Magister Katarzyna Mizak z Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach przedstawiła zmiany warunków termicznych dla uprawy kukurydzy w Polsce. Wzrost uprawy kukurydzy w północnej Polsce w ostatnich dwóch dekadach spowodowany jest wzrostem temperatury i ociepleniem klimatu. Dlatego należy opracować nowe zalecenia dla rolników. W ciągu ostatniego stulecia temperatura w Polsce wzrosła o mniej więcej 1st.C , a w ciągu ostatnich 20 lat rośnie o 0,3 st.C na dekadę. Dla uprawy kukurydzy największe znaczenie ma ocieplenie w miesiącach wiosennych i letnich, dzięki czemu roślina może być wysiewana wcześniej. W dotychczasowych opracowaniach mówiło się, że kukurydzę można wysiewać, gdy temperatura gleby na głębokości 10 cm wynosi 10 st.C. Według ostatnich badań siew współczesnych odmian kukurydzy można prowadzić, gdy temperatura gleby osiągnie już tylko 8 st.C. W latach 1941–1990 w najcieplejszych rejonach kraju siew kukurydzy wykonywano od 21 kwietnia, a od 2001 r. już od 16 kwietnia. Na większości pozostałych obszarów w latach 1941–1990 siew przeprowadzano po 26 kwietnia, natomiast, jak wynika z badań, od 2001 r. po 21 kwietnia. Przedstawiona analiza nie uwzględnia ryzyka wystąpienia późnych wiosennych przymrozków po terminie siewu.

Katarzyna Mizak mówiła też o dojrzewaniu kukurydzy. W latach 1941–1990 obszary, na których istniało prawdopodobieństwo, że kukurydza FAO 270 dojrzeje, ograniczały się do kilku niewielkich terenów na Dolnym Śląsku i w Kotlinie Sandomierskiej. Obecnie natomiast jest to możliwe na 80 proc. terytorium kraju. Obserwowane zmiany warunków klimatycznych wskazują, że głównym problemem w uprawie kukurydzy nie są jednak warunki termiczne, a coraz częściej występujące niedobory wody.