W minionym sezonie po raz pierwszy w historii poziom polskich cen zbóż znacznie przekroczył poziom cen w Europie, np. w Niemczech, we Francji, czy w Wielkiej Brytanii, nie mówiąc już o Węgrzech, Czechach, czy Słowacji. Można się spodziewać, że sytuacja tego typu raczej nie będzie miała miejsca zbyt długo, pomimo że najbliższy sezon będzie nadal korzystny dla producentów. Pamiętać należy o znacząco zredukowanych zapasach zbóż u progu nowego sezonu oraz o tym, że prognozy zbiorów w tym sezonie są dalece umiarkowane, tak w Europie jak i na świecie. Do tego rosnący popyt na zboża na świecie również na biopaliwa daje zielone światło dla tej produkcji na najbliższe lata.

Należy przypomnieć, że zapasy interwencyjne UE zmniejszyły się obecnie do zaledwie 2,7 mln ton (w ubiegłym roku ok. 15 mln ton) z czego zbóż pszenicy i jęczmienia zaledwie 300 tys. ton, czyli praktycznie są zerowe. W polskich centrach interwencyjnych pozostało 360 ton jęczmienia (dane z 17.06.2007 r.). Nic zatem nie wskazuje, że i w nowym sezonie potrzebna będzie interwencja na europejskim rynku zbóż.

Źródło: Krajowa Rada Producentów Zbóż