Po wznowieniu dwustronnych negocjacji prowadzonych przez UE i kraje Mercosur, na scenę powraca rolnictwo. Dla europejskiej kukurydzy ryzyko jest ogromne, gdyż w grę wchodzi zależność rynków żywnościowych Europy.
Popyt na kukurydzę ziarnową w Unii Europejskiej kształtuje się na poziomie 60-62 mln t rocznie i odpowiada potrzebom żywieniowym zwierząt oraz potrzebom przemysłu. W przeszłości, potrzeby te zaspokajane były przez wspólnotową produkcję oraz import. Ilości importowanej kukurydzy przez 4 główne kraje importerów UE 27 (Beneluks, Hiszpania, Włochy, Portugalia) wynoszą 11-12 mln t (z czego 4-5 mln t pochodzi z krajów trzecich, a 7 mln t z Unii Europejskiej).

Na poziomie światowej produkcji podaż kukurydzy jest już bardzo skoncentrowana: Stany Zjednoczone, Brazylia i Argentyna zaopatrują 80 proc. rynku. Te dwa ostatnie kraje odnotowały zresztą gwałtowny wzrost swej produkcji przez ostatnie 15 lat i są od tej pory w stanie eksportować ponad 20 mln t kukurydzy.

Istnieją już systemy obniżenia opłat celnych na poziomie wspólnotowym. Najważniejszym systemem jest mechanizm zarządzania kontyngentami „abatimento", który umożliwia przyznawanie obniżonych stawek celnych, aby ułatwiać w ten sposób zaopatrywanie Półwyspu Iberyjskiego w kukurydzę sprowadzaną z państw spoza Unii. Kontyngenty te wynoszą 2,5 mln t w przypadku kukurydzy oraz 300 tys. t dla sorgo.

W ramach paktu stabilności i wzrostu państw Bałkańskich, przywożona do UE kukurydza z Serbii oraz Chorwacji jest importem bezcłowym. Nie należy zapominać, że oba te kraje liczą już ok. 1,5 mln ha kukurydzy.

Wyliczanie należności celnych przywozowych opiera się na różnicy pomiędzy ceną progową (155 proc. ceny interwencyjnej), a ceną kukurydzy amerykańskiej na giełdzie w Rotterdamie. Ten mechanizm ochronny może zadziałać tylko wtedy, gdy rynek funkcjonuje poza progiem i nie podbija ceny kukurydzy, w sytuacji, gdy pojawia się nagły wzrost cen zbóż. Gwarantuje on zatem bezpieczeństwo rynku kukurydzy w momencie, kiedy ceny są niskie i umożliwia Europie zachowanie zdolności produkcyjnej, unikając stosowania dumpingu przez niektóre państwa trzecie. Natomiast, jak tylko cena rynkowa przekracza 157 €/t, opłata celna wynosi zero. W ten sposób konsumenci mają dostęp do kukurydzy różnego pochodzenia, bez obciążeń taryfowych.