Kukurydza to roślina ciepłolubna, a jej plonowanie w naszym kraju jest ściśle uzależnione od korzystnego dla tej uprawy rozkładu opadów. W zeszłym sezonie uprawa ta niezwykle silnie reagowała spadkiem plonowania na panującą w wielu regionach suszę. W tym roku po trudnym początku (część plantacji posiana była zbyt wcześnie i kukurydza długo wschodziła) praktycznie do tej pory warunki pogodowe jej sprzyjały. Było ciepło, regionami trochę za sucho, ale najważniejsze, że w okolicach wiechowania pojawiły się opady i ostatecznie rośliny nie cierpiały na brak wody.

Dotychczasowe dla tej uprawy warunki spowodowały, że niestety rośliny wytworzyły przeważnie 2 kolby, ale jeśli plantacja została dobrze odżywiona okazuje się, że są one dość dobrze zaziarnione. Mimo wszystko rokuje to na przyzwoity plon.

- Dzięki opadom i ciepłej pogodzie tegoroczna kukurydza jest wyjątkowo wysoka, miejscami grubo przekracza 3 metry. Rośliny są masywne, większość roślin niestety wytworzyła 2 kolby. Generalnie mówi się, że lepiej by było, gdyby była jedna a porządna kolba, ale jak patrzę na przykładowe rośliny nie mam co narzekać. W pierwszych przykładowych  kolbach naliczyłem po 28-30 ziarniaków w rządku, rządków było 14. Kolby są dobrze zaziarnione, nie ma przestrzałów czy redukcji części kolby. Obsada docelowa zachowana. O ostatecznym plonie będzie jeszcze decydować MTZ. Do zbiorów jeszcze daleko, ale na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że kukurydza w moim regionie wygląda obiecująco. Zabezpieczyłem rośliny przed omacnicą, zadbałem o każdy szczegół agrotechniki, do osiągnięcia mojego celu mogą przeszkodzić jedynie: pogoda albo…. dziki. Nieśmiało liczę na plon powyżej 12 może nawet 13t/ha - to byłby mój rekord jeśli chodzi o tą uprawę– mówi portalowi farmer.pl rolnik gospodarujący w okolicach Żnina.