Opolscy plantatorzy kukurydzy ziarnowej są w nie lada kłopocie. Korzystają z późnych odmian, które gwarantują najwyższy plon. Ich zbiór przypada na przełom listopada i grudnia. Bardzo deszczowa jesień i wczesne nadejście zimy bardzo skomplikowało koszenie. Podstawowym problem jest  obfity śnieg.

Najwięcej kukurydzy zostało na polach w powiatach: opolskim, brzeskim, nyskim i namysłowskim. Z zaśnieżonych plantacji kukurydzy położonych w pobliżu lasów masowo korzysta dzika zwierzyna. -  W naszym gospodarstwie 20 hektarów kukurydzy jest na polu z uwagi na to, że wcześniej pola były tak podmokle że nie dało się wjechać – powiedział Edward Folenga z Leśniczówki.

Niektórzy rolnicy zdecydowali się jednak kosić i przywożą mokre ziarno do elewatorów. - Kupujemy po kilkaset ton takiej mokrej kukurydzy dziennie i jeśli pogoda nie skomplikuje jeszcze bardziej rolnikom żniw, to będziemy to robić nadal – stwierdził przedstawiciel spółki Młyny Polskie w Brzegu.

Młyny Polskie radzą, aby mimo ekstremalnie trudnych warunków rolnicy wyjechali jednak kombajnami na pola. Tylko w ten sposób mogą liczyć na zwrot poniesionych na uprawę kukurydzy nakładów. Za tonę mokrego ziarna mogą otrzymać 550 złotych.