W tym roku szacuje się, że powierzchnia uprawy kukurydzy z przeznaczeniem na kiszonkę wynosi około 450 tys. ha. Co prawda nie zwiększyła się ona tak drastycznie, jak ziarnowa, ale z powodu konieczności przesiewów ozimin i tak jest większa niż w roku ubiegłym. Trudno jednak określić czy jej jakość będzie lepsza niż w poprzednim sezonie. Najpewniej nie, bo z powodu suszy, zawartość suchej masy będzie większa niż zwykle.

Najważniejszym parametrem jakościowym przy zbiorze kukurydzy na kiszonkę jest właśnie zawartość suchej masy. Powinna ona oscylować wokół 28-35 proc. Jest to ważne, bo wówczas kukurydza dobrze się kisi, nie wyciekają z niej soki, przez co starty też są mniejsze. Ziarno podczas zbioru powinno mieć dojrzałość woskową, a nawet początek pełnej. Odmiany o szybciej zasychających liściach i łodygach taką zawartość suchej masy uzyskują w dojrzałości ciastowatej lub woskowej ziarna. Zbierając jednak takie odmiany w późniejszych stadiach dojrzałości, można uzyskać za bardzo suchy materiał, w którym zawartość suchej masy przekracza 35 proc.

Podczas suszy, jak to miało miejsce w tym roku, zawartość suchej masy może nawet wynieść 40 proc., co prowadzi do strat z powodu pleśnienia kiszonki. Dodatkowo taką podeschniętą kukurydzę trudniej ugnieść w silosie, a sam proces kiszenia przebiega wolniej.

- Kiszonka, zwłaszcza w centralnej części kraju, jest przesuszona. Kolby są nierozwinięte. Dlatego trzeba bardzo obserwować stan kolb, łodyg i liści - mówi prof. Michalski.

Kiedy w danym regionie wystąpiła susza, wówczas kukurydzę należy zbierać, kiedy łodygi z liśćmi są jeszcze w części zielone, nawet jeśli ziarno okazuje się mniej dojrzałe. - W sytuacji, kiedy udział kolb jest mały, na plon i jakość kiszonki najważniejszy wpływ ma masa łodyg i liści. W takich warunkach należy zbierać kukurydzę, kiedy pęd jest jeszcze zielony, a czekanie na dojrzałość woskową nie tylko nie zwiększy plonu, ale może pogorszyć strawność kiszonki - podkreśla specjalista.

Lepsza sytuacja jest w zachodniej Polsce, gdzie kukurydza w sierpniu miała wystarczającą ilość wody. tam zbiory kiszonki mogą być też opóźnione z powodu również wiosennych chłodów.

Podobał się artykuł? Podziel się!