Kukurydza w zależności od terminu siewu znajduje się obecnie w fazie 4, a nawet 6-7 liści. Dość wolno kiełkowała, bo po chłodnych dniach w kwietniu następnie przyszły opady deszczu i gwałtowne podwyższenie temperatury, co sprawiło, że gleba często zrobiła się „jak skorupa" i roślinom trudno się było przez nią przebić.

Pogoda cały czas jest nieprzewidywalna. Obecnie jest dość zimo i zapowiadane są opady deszczu, stad w takich warunkach nie zaleca się zabiegów chemicznych.

- Aplikację herbicydów należy przesunąć o kilka dni, kiedy się trochę ociepli, bo niska temperatura po pierwsze sprawia, że obniżony jest turgor rośliny uprawnej i także chwastów, przez co substancje czynne nie będą w nie prawidłowo wnikać. Po drugie kukurydza jest osłabiona, a taki zabieg może przytrzymać na dłużej rozwój rośliny uprawnej - mówi Piątek.

Nie zaleca się też zabiegów dokarmiania dolistnego.- Niskie temperatury sprawiają, że składniki są słabo pobierane. Ale trzeba zauważyć, że kukurydza często ma antocyjanowe przebarwienia, co świadczy o kłopotach z pobieraniem fosforu - podkreśla Eugeniusz Piątek.

W niektórych regionach kraju minionej nocy wystąpiły przymrozki. - W fazie kilku liści kukurydzy nie są one groźne, inaczej by było gdyby roślina była już zaawansowana w rozwoju. W wyniku przymrozków rośliny najpewniej zrobiły się blade, ale na razie trzeba wstrzymać się z wszelkimi zabiegami i czekać na ocieplenie - dodaje.

Zdaniem przedstawiciela PZPK areał uprawy kukurydzy w tym roku zbliży się do mln ha.

Podobał się artykuł? Podziel się!