Mączniak prawdziwy zbóż i traw może rozwijać się nawet w temperaturze 5°C. W związku z tym to, że jest chłodno nie można generalizować, że objawów chorób w zbożach na jesienią będzie mniej. Jest wilgotno, a takie warunki przez grzyby są preferowane. Należy zatem kontrolować plantacje zbożowe, gdyż choroba nadal może się rozwijać i porażać kolejne rośliny.

Mączniaka praktycznie nie można pomylić z inną chorobą. Pierwsze objawy porażeniem widoczne są na liściach w postaci białych, kłaczkowatych nalotów. Z czasem one ciemnieją przybierając szarobrunatny kolor. Jesienią opanowuje głównie liście, na których zimuje. Wczesną wiosną porażone rośliny stają się źródłem infekcji dla nowych przyrostów.

Próg ekonomicznej szkodliwości w jęczmieniu to 25–35 proc. roślin z pierwszymi objawami choroby – widoczne są pojedyncze, białe skupienia nalotu grzybni w fazie krzewienia, a dla pszenicy, pszenżyta i żyta to 50–70 proc. roślin z pierwszymi objawami choroby w fazie krzewienia. Nie mniej jednak trudno tu mówić o progu ekonomicznej szkodliwości, gdyż z powodu bardzo chłodnego października nie wiele plantacji rozpoczęło się krzewić. Większość jednak plantacji jest zasianych w terminie opóźnionym, stąd w sposób oczywisty będą rzadziej porażane przez choroby grzybowe. Warto jednak i je obserwować pod kątem atakujących je patogenów, gdyż jesienne infekcje są źródłem dalszego i często wczesnego intensywnego rozwoju choroby na wiosnę.

Do zwalczania mącznika wykorzystać można fungicydy z grupy morfolin, gdy temperatury oscylują w granicach 5°C, przy wyższych ok. 10-12°C – można sięgnąć triazole.