Mączniak prawdziwy obecnie bardzo intensywnie rozwija się zwłaszcza w niechronionych dotychczas zbożach ozimych. Rozwojowi choroby sprzyjają obecna pogoda, czyli temperatury 12-20°C i wysoka wilgotność w łanie, będąca wynikiem przelotnych opadów. W takich warunkach grzyb ten wytwarza bardzo duże ilości zarodników konidialnych, które zakażają kolejne rośliny, w tym także zboża jare.
Lustrując pszenicę jarą można dopatrzyć się pierwszych wizualnych objawów infekcji. Czas zatem pomyśleć o zabiegu fungicydowym.

Zabiegi zwalczające mączniaka można wykonywać od początku krzewienia do końca fazy kłoszenia, po przekroczeniu progów ekonomicznej szkodliwości. Dla pszenicy jarej, będącej w fazie od początku do końca krzewienia, sygnałem do zabiegu jest porażenie mączniakiem 50-70 proc. roślin. W fazie strzelania w źdźbło próg ten spada do 10 proc. źdźbeł z pierwszymi objawami porażenia. Natomiast w fazie kłoszenia do zabiegu przystępujemy od razu po stwierdzeniu pierwszych objawów choroby na liściu flagowym, podflagowym lub kłosie.