Większość wytwórni pasz jest zaopatrzona w surowiec do końca miesiąca, ale część z nich kupuje już na potrzeby produkcyjne w kolejnych tygodniach. Najczęściej wytwórnie pasz zaopatrują się na lokalnym rynku, szukając najtańszych ofert. Natomiast spore zapotrzebowanie na surowiec notuje się ze strony młynów - zaznacza Izba.

Obecnie na rynku handluje się głównie kukurydzą i w mniejszym stopniu pszenicą. W związku z tym trudno jest nabyć żyto, pszenżyto i jęczmień; handel tymi gatunkami zbóż jest bardzo ograniczony.

Według Izby, ceny ziarna w kraju są w miarę stabilne. W połowie minionego tygodnia pszenica konsumpcyjna kosztowała w zależności od jakości ziarna od 800 do 840 zł za tonę; paszowa - 780 - 820 zł/t; żyto konsumpcyjne - 600 - 630 zł/t; jęczmień paszowy - 750 - 800 zł/t, pszenżyto - 660 - 710 zł/t; kukurydza - 680 - 720 zł/t.

W ubiegłym tygodniu Dom Maklerski ARRTRANS, którego właścicielem jest państwowa spółka Elewarr, rozpoczął sprzedaż zbóż na jej zlecenie. Spółka zaoferowała m.in. 3,6 tys. ton kukurydzy w cenie wywoławczej 700 - 730 zł za tonę, 1,7 tys. ton pszenicy konsumpcyjnej w cenie 830 - 860 zł/t oraz 2,4 tys. ton żyta konsumpcyjnego w cenie 605 - 620 zł/t.

Wzrost notowań pszenicy na paryskiej giełdzie MATIF wywołał zwyżki cen tego ziarna na eksport. Podrożało też żyto, więcej płacono za kukurydzę. Dlatego firmy, które zdecydowały się na dowóz ziarna do portów, mogły liczyć na ceny wyższe o 30-50 zł na tonie niż na rynku krajowym.

W ubiegłym tygodniu drożało zboże także na światowych giełdach. Wzrost notowań na giełdzie w Chicago spowodowany był m.in. sygnałami o wystąpieniu mocnych przymrozków w stanach Kansas i Oklahoma oraz lokalnych stratach w zasiewach pszenicy ozimej. Ponadto ceny pszenicy wzrosły pod wpływem ponownych napięć na Ukrainie i niepewności co do dalszego rozwoju sytuacji na wschodzie tego kraju.

Więcej kosztowało też zboże na giełdzie MATIF, spowodowane było to sytuacją na Ukrainie oraz wzrostami cen na giełdach amerykańskich - tłumaczą analitycy.