Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu - dr hab. Wiesław Wojciechowski i mgr inż. Anna Lehmann - podczas ostatniej sesji naukowej Instytutu Ochrony Roślin PIB przedstawili wyniki swoich badań.

Skupili się w nich na międzyplonach i zachwaszczeniu zbóż. Jak podkreślili, międzyplony w naturalny i przyjazny sposób dla środowiska mogą regulować zachwaszczenie pól uprawnych.

Konkurują one bowiem z chwastami o wodę, światło, ale też składniki pokarmowe, a także wydzielają związki o charakterze allelopatycznym. W ten sposób mogą właśnie przyczynić się do zmniejszenia liczebności występujących na polu chwastów. Ale to nie jedyne przesłanki do ich wykorzystywania w gospodarstwie. Badania wykazały na ogół korzystny wpływ międzyplonów na poprawę wybranych właściwości gleby, poprawę stanu fitosanitarnego łanu, a w konsekwencji na poprawę plonowania rośliny następczej.

Ta ochrona gleb jest tutaj szczególnie ważna. Zdaniem naukowców, szczególnie dotyczy to zapobiegania erozji, utrzymania żyzności, poprawy struktury i optymalizacji stosunków wodno-powietrznych czy ograniczania wymywania azotanów do głębszych warstw gleb i wód gruntowych. Szczególną rolę powinny odegrać tu właśnie międzyplony.

- Wykazano bardzo korzystne oddziaływanie międzyplonów ścierniskowych na ograniczenie liczebności chwastów w łanach wybranych upraw.

Lepsza pod tym względem okazała się mieszanka roślin strączkowych niż gorczyca biała - poinformowali badacze.

A konkretnie jak doświadczenie wypadło? Po wiosennym przyoraniu mieszanki grochu i bobiku liczba chwastów w łanie pszenicy była o 20,4 proc. mniejsza niż w gorczycy i o 44 proc. od tej bez międzyplonu. Podobne tendencje wykazano też dla upraw owsa i ziemniaków, ale w tym wypadku różnice okazały się nieistotne statystycznie.

Dodatkowo, co zaobserwowali naukowcy, międzyplony zmniejszały znacznie suchą masę chwastów w badanych roślinach uprawnych. Tutaj też lepsza okazała się mieszanka strączkowa niż gorczyca. - Sucha masa chwastów w łanie pszenicy jarej po mieszance międzyplonowej była o 57,1 proc. mniejsza niż po gorczycy i o 66,2 proc. od określonej uprawie bez międzyplonu.

Dla owsa różnica te wyniosły analogicznie 34 i 18,9 proc., a dla ziemniaka 10 i 24,1 proc. - podają naukowcy.

Badania były prowadzone na polu w Rolniczym Zakładzie Doświadczalnym Swojec w latach 2011 i 2012. Założono tam jednoczynnikowe doświadczenie polowe metodą losowanych bloków w trzech powtórzeniach.

Badano obecność oraz rodzaj międzyplonu: jego brak, międzyplon z gorczycy białej i z mieszankami roślin strączkowych. Międzyplony uprawiane były przed owsem, pszenicą, ale i ziemniakami zgodnie z zaleceniami programu rolnośrodowiskowego "Ochrona wód i gleb". Ocenę łanu naukowcy przeprowadzali w fazie kwitnienia zbóż, a w wypadku ziemniaków - w terminie jego zbioru. Badania zrealizowano na podstawie metody ilościowo- wagowej.

Podobał się artykuł? Podziel się!