- Młynarstwo od lat zmaga się z dużymi wahaniami cen surowca. Jest to jeden z największych problemów tej branży, ponieważ koszt zakupu ziarna w wyprodukowaniu mąki wynosi między 80 a 85 proc. Dodatkowo, wzrastają pozostałe koszty - energii, pracy, koszty wynikające z konieczności przestrzegania bardzo wielu systemów zapewnienia jakości - mówi Jadwiga Rothkaehl.


Przypomina, że w 2008 roku ceny zbóż osiągnęły maksymalny poziom, a od tego czasu dwukrotnie silnie spadały lub rosły. Obecnie są wciąż na stosunkowo niskim poziomie. - Tymczasem ziarno jest zbierane raz do roku, a później trzeba je przechowywać w odpowiednich warunkach. Żaden młyn nie ma natomiast takiej powierzchni magazynowej i środków finansowych, by zabezpieczyć sobie ilość surowca na produkcję na cały rok - mów ekspert.

- Gwałtowne zmiany cen ziarna są niekorzystne, młynarze chcieliby najbardziej mieć stabilne ceny ziarna. Czynnik surowcowy jest jednym z głównych, które mogą spowodować, że przedsiębiorstwa przemysłu młynarskiego znajdą się w trudnej sytuacji ekonomicznej - mówi prezes Stowarzyszenia Młynarzy RP.

Jak ocenia Jadwiga Rothkaehl, to, kiedy niższa cena ziarna przełoży się na cenę mąki zależy od tego, jak młyny będą wykorzystywać zapasy ziarna z ubiegłego sezonu. - Jedne młyny mają większe zapasy, inne mniejsze, bo każde przedsiębiorstwo robi je w miarę swoich możliwości. Zazwyczaj młynarze starają się mieć zapas przynajmniej na 3 miesiące - mówi.

- Młynarz nie może dostosować ceny swojego produktu do ceny surowca. Problemu nie rozwiązują kontrakty zawierane z ustaloną ceną. Jest to dla młynarzy bardzo duży element ryzyka - jeśli podpiszę kontrakt z zagwarantowaną ceną mąki i w międzyczasie wzrasta cena ziarna, to wtedy przegrywam - dodaje.

Kolejny problem to duża konkurencyjność rynku. Jak informuje Jadwiga Rothkaehl, w Polsce jest o około 50 proc. za dużo zdolności przemiałowej. - Rocznie w Polsce przemiela się w młynach około 4-4,2 mln ton pszenicy i około 700 tys. ton żyta. W sumie około 5 mln ton ziarna. Tymczasem zdolności przemiałowe można oszacować na dwukrotnie wyższe - mówi prezes Stowarzyszenia Młynarzy RP.