PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Monokultura a zdrowotność - czy idą razem w parze?

Monokultura a zdrowotność - czy idą razem w parze?

Autor: Małgorzata Tyszka

Dodano: 21-09-2013 12:39

Tagi:

W strukturze uprawy w Polsce dominują zboża i nikomu nie trzeba o tym przypominać. Jednak fakt ten nie pozostaje bez znaczenia dla zdrowotności upraw. Warto o tym wiedzieć przed podjęciem decyzji, czy na tym samym polu ponownie wysiać ten sam gatunek.



Motorem rozwoju postępu, również biologicznego, są badania naukowe, które pozwalają nam lepiej zrozumieć świat i mechanizmy działania, które na siebie nawzajem oddziałują. Czy na zdrowotność pszenicy ozimej ma wpływ uprawa w monokulturze, nawet krótkotrwałej? Na to pytanie starali się odpowiedzieć dr Grzegorz Lemańczyk i dr Mariusz Piekarczyk z Uniwersytetu Technologiczno- Przyrodniczego w Bydgoszczy.

Konkretnie badali oni wpływ poziomu nawożenia, ochrony roślin i gęstości siewu na zdrowotność pszenicy ozimej uprawianej w krótkotrwałej monokulturze na glebie lekkiej. Podczas tegorocznej sesji naukowej w Instytucie Ochrony Roślin PIB przedstawili oni wyniki swoich badań.

Wymagająca roślina

Pszenica ozima jest rośliną wymagającą i jej uprawa na glebach gorszej jakości jest bardziej zawodna. Z kolei plonowanie w dużej mierze zależy od stanowiska i warunków pogodowych. Jak zauważają naukowcy, uprawa tego gatunku w monokulturze może prowadzić do nasilenia występowania i szkodliwości niektórych chorób. Jakich - to właśnie miały za zadanie wykazać badania.

Szczególnie można bowiem zaobserwować wzmożone porażenie przez patogeny korzeni i podstawy źdźbła, a niekiedy także liści kłosów.

Odchodzenie od monokultury i docenianie płodozmianu nawet w ramach Wspólnej Polityki Rolnej będzie zyskiwało na popularności. Ale obecnie w naszym kraju niewątpliwie królują zboża, które nie są często przełamywane uprawą roślin z innych rodzin. Obsiewamy nimi ok. 75 proc. gruntów ornych, co w konsekwencji powoduje, że zboża wysiewane są po sobie przez co najmniej dwa, trzy, a nawet i więcej lat. Dodatkowo nie zawsze uprawiana jest ona na glebach lepszej jakości, bo takich często po prostu brakuje w gospodarstwach. Niestety taki stan rzeczy wpływa na obniżenie wydajności i plonowania rośliny. Najsilniejszą reakcję na złe stanowisko wykazuje przede wszystkim pszenica, na kolejnym miejscu jest pszenżyto i jęczmień, natomiast najsłabszą owies i żyto.

Oczywiście fakt uprawy w monokulturze to niejedyny czynnik, który jest istotny do osiągnięcia zadowalającego plonu. Oczywiste jest to, że mają na to wpływ także przebieg pogody, poziom agrotechniki, a więc poziom nawożenia, aplikacja środków ochrony roślin czy innych środków produkcji, które niestety mają swoją cenę, a surowiec - zboże, jak w tym roku, niekoniecznie pozwoli rolnikowi pokryć chociażby koszty produkcji.

Zdaniem wielu specjalistów, to właśnie uprawa po sobie pszenicy po pszenicy jest wręcz niedopuszczalna. Ma ona ogromny wpływ na gorszy rozwój roślin i obniżenie się plonów. Nie bez znaczenia jest też pogorszenie stanowiska dla roślin następczych. Ogólnie pszenica uprawiana po jęczmieniu, pszenżycie i życie, plonuje przeciętnie 15-25 proc. niżej niż po roślinach niezbożowych.

Z kolei uprawiana po sobie - aż o blisko 30 proc. niżej, a do tego dochodzi jeszcze zwiększenie porażenia przez choroby. Tę najpoważniejszą w tym wypadku stanowi tzw. choroba płodozmianowa, czyli choroby poduszkowe, np. łamliwość podstawy źdźbła i zgorzel podstawy źdźbła. Trzeba zauważyć, że w zmianowaniu z mniejszym udziałem zbóż choroby te nie mają już tak dużego znaczenia.

Skutkiem wysiewania zbóż po sobie przez okres dwóch, trzech, a nawet więcej lat jest nie tylko spadek wydajności, ale również z czasem też degradacja gleby.

Do jakich wniosków doszli naukowcy badający problem? Najważniejszy jest ten, że uprawa pszenicy ozimej w krótkotrwałej trzyletniej monokulturze na glebie lekkiej spowodowała wzrost nasilenia brunatnej plamistości liści i spadek septoriozy liści.

Podczas oceny liści pszenicy w największym nasileniu występowały septoriozy, znacznie mniej było natomiast objawów mączniaka prawdziwego, rdzy brunatnej i brunatnej plamistości.

Z kolei na kłosach najwięcej można było zaobserwować problemów związanych też z septoriozą, ale plew. Jak zauważyli naukowcy, w kolejnych latach uprawy pszenicy po sobie obserwowano coraz więcej objawów brunatnej plamistości i mniej septoriozy liści.

Dla pozostałych chorób nie zauważono wyraźnych tendencji co do nasilenia w zależności od roku uprawy.

To nie koniec wniosków. - Na występowanie chorób w najsilniejszym stopniu wpływa ochrona chemiczna, w mniejszym dawka nawożenia mineralnego oraz gęstość siewu. Najmniej chorób stwierdzono po zastosowaniu fungicydu i herbicydu - podają naukowcy. Z badań wynika, że aplikacja samego herbicydu powodowała wzrost nasilenia objawów brunatnej plamistości, septoriozy liści i septoriozy plew w porównaniu do całkowitego zaniechania stosowania ochrony chemicznej.

W podsumowaniu uwzględnili oni też fakt, że znacznie mocniejsze porażenia zboża stwierdzono przy wyższej dawce nawożenia NPK, a więc 221 kg NPK/ha. Z kolei gęstość siewu zróżnicowała tylko występowanie septoriozy liści i mączniaka prawdziwego. Co ważne, więcej objawów tych chorób obserwowano, gdy pszenicę wysiewano gęściej.

Doświadczenia - jak je wykonano

Jak prowadzone były badania? Odmianą, którą poddano analizie, była Tonacja uprawiana w pierwszym, drugim i trzecim roku monokultury w warunkach zróżnicowanej ochrony chemicznej, a więc zupełnie bez ochrony, a także stosowanie tylko herbicydu oraz herbicydu i fungicydu. Również nawożenie było brane pod uwagę w dwóch wariantach: pierwszy 147 kg nawozów NPK na ha, drugi 221 kg NPK/ha. Trzecim czynnikiem była gęstość siewu, konkretnie 400 i 600 ziaren na m2. Co prawda, badania były prowadzone dosyć dawno, bo w latach 2004-2007, ale dopiero w 2013 r. naukowcy pokazali je na sesji IOR. Doświadczenie zlokalizowano na terenie województwa kujawsko- pomorskiego w Stacji Badawczej Mochełek koło Bydgoszczy - na glebie płowej typowej, kompleksu żytniego dobrego. Przedplonem dla pszenicy ozimej była gorczyca biała w dwóch trzyletnich seriach. Doświadczenie przyjęło postać trójczynnikowego w układzie losowanych i równoważnych podbloków.

Jeśli chodzi o chemiczną ochronę plantacji przed chwastami, wykonano ją preparatem Huzar 05 WG, który jako substancję czynną zawiera jodosulfuron metylosodowy. Przeprowadzono ją wiosną po ruszeniu wegetacji pszenicy.

Natomiast zwalczanie chorób grzybowych przeprowadzono jednokrotnie fungicydem Alert 375 SC (flusilasol + karbendazym) w końcu fazy strzelania w źdźbło.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (44)

  • ekonsulting 2015-06-23 00:59:40
    ułatwienie dla uprawiania zbóż - aplikacje mobilne:
    artmetic.pl
  • stary 2013-09-25 08:04:35
    prawo,które pozwala obsiać czyjeś pole bez jego zgody (a nawet wbrew jego woli) i zebrać plon-to bezprawie. Kanibalizm ma korzenie starsze niż prawo rzymskie i nie znaczy to że jest dopuszczalny.
  • Vader 2013-09-25 00:51:50
    Prawo europejskie ma korzenie w rzymskim prawie, nasz kodeks także ma podobne konstrukcje prawne ale nie pamiętam, żeby takie sformułowanie było w prawie rzymskim. Przepisy dotyczące posiadania, użytkowania czy własności są zaczerpnięte z prawa rzymskiego. Szukałem w necie i wszędzie pojawia się w artykułach ta sentencja, że tak mówi prawo polskie, ale nie ma podanej do niej podstawy prawnej. U mnie w okolicy był też przypadek piratów polowych, ale dzierżawca na wiosnę, za pomocą sądu ich z pola wywalił. Było nawet o tym w jakiejś rolniczej gazecie.
  • ars 2013-09-23 23:24:00
    @ vader, do sądu nie.poszli bo wiesz jak u nas podchodzi się do sądu, sprawy kryminalne tylko, a cywilnych się boją ludzie.
    o tym filmie, gdyby spytać postronne osoby o co chodzi nikt by nie wiedział. jest facet który się uśmiecha, jest facet który jest wkurxony. z czymś mają problem.

    procedura jest taka. aby odzyskać ziemię należy skierować do sądu wniosek o wydanie. po otrzymaniu wyroku kierunek komornik.
    aby uzyskać należne pieniądze za "stracone" korzyści należy wystąpić do sądu cywilnego z wnioskiem o zapłatę.
    takie postępowanie ma np anr. przerabialem to. podali mnie do sądu o wydanie ziemi, której nigdy nie uprawialem, a uprawiał ją facet o takim samym nazwisku.

    co do kto kosi ten sieje, w przyszłym tyg będę się widział z dyr izby, postaram się "znaleźć" podstawę prawną.

    ps. " nasz" p.o. dyr anr użył sformułowańia: rzymskie prawo, kto sieje ten kosi. więc coś na rzeczy musi być
  • Vader 2013-09-23 22:41:04
    Bo nawet do sądu nie poszli więc jej nie ma. Tego faceta chcieli policją i pewnie siłą przegonić z pola.
  • vmuser2225 2013-09-23 22:35:32
    @jarki dzięki za link, tylko szkoda, że nie podają w filmie żadnej podstawy prawnej.
  • jarki 2013-09-23 21:51:04
    panowie tu o tym było
    Expres reporterów z 17.09 (16 minuta programu)
    http://vod.tvp.pl/audycje/publicystyka/magazyn-ekspresu-reporterow/wideo/17092013-2145/12433849
  • Vader 2013-09-23 21:25:09
    I który to przepis? Pewnie jeden z tych z kc o użytkowaniu w złej wierze? Założę się, że sąd by tego delikwenta wyrzucił Tobie każąc oddać za poniesione nakłady
  • Vader 2013-09-23 21:16:06
    Ale to mówi o zwrocie nakładów za odebranie rzeczy posiadaczowi w złej wierze. Więc gdzie mowa o tym, że kto zasiał ten zbiera?
  • rol-nick 2013-09-23 21:08:37
    wiedziałem kto zasiał i chciałem się z nim dogadać aby mu oddać nakłady na zasiew
    ale że się nie lubimy to rozwiesiłem kartki na tablicach ogłoszeń wokół jego domu, że proszę o kontakt osobę która dokonała zasiewów na działce nr XXX

    Nie zgłosił się

    ale cała wieś miała ubaw :)

ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.103.13
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!