Motorem rozwoju postępu, również biologicznego, są badania naukowe, które pozwalają nam lepiej zrozumieć świat i mechanizmy działania, które na siebie nawzajem oddziałują. Czy na zdrowotność pszenicy ozimej ma wpływ uprawa w monokulturze, nawet krótkotrwałej? Na to pytanie starali się odpowiedzieć dr Grzegorz Lemańczyk i dr Mariusz Piekarczyk z Uniwersytetu Technologiczno- Przyrodniczego w Bydgoszczy.

Konkretnie badali oni wpływ poziomu nawożenia, ochrony roślin i gęstości siewu na zdrowotność pszenicy ozimej uprawianej w krótkotrwałej monokulturze na glebie lekkiej. Podczas tegorocznej sesji naukowej w Instytucie Ochrony Roślin PIB przedstawili oni wyniki swoich badań.

Wymagająca roślina

Pszenica ozima jest rośliną wymagającą i jej uprawa na glebach gorszej jakości jest bardziej zawodna. Z kolei plonowanie w dużej mierze zależy od stanowiska i warunków pogodowych. Jak zauważają naukowcy, uprawa tego gatunku w monokulturze może prowadzić do nasilenia występowania i szkodliwości niektórych chorób. Jakich - to właśnie miały za zadanie wykazać badania.

Szczególnie można bowiem zaobserwować wzmożone porażenie przez patogeny korzeni i podstawy źdźbła, a niekiedy także liści kłosów.

Odchodzenie od monokultury i docenianie płodozmianu nawet w ramach Wspólnej Polityki Rolnej będzie zyskiwało na popularności. Ale obecnie w naszym kraju niewątpliwie królują zboża, które nie są często przełamywane uprawą roślin z innych rodzin. Obsiewamy nimi ok. 75 proc. gruntów ornych, co w konsekwencji powoduje, że zboża wysiewane są po sobie przez co najmniej dwa, trzy, a nawet i więcej lat. Dodatkowo nie zawsze uprawiana jest ona na glebach lepszej jakości, bo takich często po prostu brakuje w gospodarstwach. Niestety taki stan rzeczy wpływa na obniżenie wydajności i plonowania rośliny. Najsilniejszą reakcję na złe stanowisko wykazuje przede wszystkim pszenica, na kolejnym miejscu jest pszenżyto i jęczmień, natomiast najsłabszą owies i żyto.

Oczywiście fakt uprawy w monokulturze to niejedyny czynnik, który jest istotny do osiągnięcia zadowalającego plonu. Oczywiste jest to, że mają na to wpływ także przebieg pogody, poziom agrotechniki, a więc poziom nawożenia, aplikacja środków ochrony roślin czy innych środków produkcji, które niestety mają swoją cenę, a surowiec - zboże, jak w tym roku, niekoniecznie pozwoli rolnikowi pokryć chociażby koszty produkcji.