Obecny sezon mamy pod znakiem wirusów, których wektorami są mszyce. Nie przenoszą się one przez ziarno czy glebę. Zakażenie następuje tylko w wyniku iniekcji zboża przez nosiciela wirusa. Główną przyczyną jest długo stosująca kukurydza, w której występuje mszyca i przelatując na zboża także prowadzi żer na trawach, z których to przenosi wirus na zboża.

Ostatniej jesieni do wydłużonego ataku mszyc przyczyniła się sprzyjająca ich rozwojowi pogoda i choć nie koniecznie było to widoczne, szkodniki te z powodzeniem nalatywały na zboża do listopada ubiegłego roku. Trudno przewidzieć jakie będą warunki pogodowe w nadchodzącym sezonie, jednak brać pod uwagę trzeba, że od dłużnego czasu występują u nas ładzone zimy.

Z porażenia, jakie obserwuje się w tym sezonie i z uwagi na możliwość ponownego wystąpienia łagodnej jesieni konieczna jest ochrona przed mszycami. - Pyretroidy przeciwko mszycom można wykorzystać w jesiennym zabiegu, jeśli historia pola wskazuje na występowanie wirusów wiosną i tym samym mszyc jesienią. Próg szkodliwości jesiennej wynosi 1 mszyca na 1 m2. Można wówczas na podstawie historii pola zastosować w zabiegu łączonym z herbicydem czy fungicydem oprysk przeciwko mszycom – mówił prof. Marek Mrówczyński, kierownik Zakładu Entomologii Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego podczas lustracji jednego z pól grupy producenckiej „Kłos” w powiecie czarnkowskim w Wielkopolsce 3. czerwca br.

Właśnie przy siewach wczesnych, do połowy września istotna jest historia pola, którą bierze się pod uwagę przy decyzji o wprowadzeniu zabiegu przeciwko mszycy. Jednocześnie, często pojedynczy oprysk przeciwko mszycy jest spóźniony i niewystarczający, a zabieg trzeba powtarzać uwagi na długi okres nalotu mszyc. Zaletą tych terminów jest mniejsza norma wysiewu, jednak przy wczesnych siewach konieczne jest stosowanie zapraw fungicydowo-insektycydowych, które chronią przed atakiem patogenów chorobotwórczych i szkodników.

Natomiast opóźniać trzeba siewy, jeśli rezygnuje się ze stosowania zapraw nasiennych i biorąc pod uwagę nasze zimy, w tym wypadku im późniejszy siew tym lepiej, bowiem graniczną temperaturą uniemożliwiającą rozwój mszycom jest -6°C. Przy opóźnionym siewie, zagrożenie atakiem mszyc praktycznie nie występuje, jednak w tych terminach trzeba zwiększać normę wysiewu i najlepiej stosować odmiany mieszańcowe.