Kukurydza jest obecnie w bardzo różnej fazie rozwojowej. Można spotkać plantacje wysokie na blisko 2 metry, ale też takie, które mają tylko 50 cm.

Powodem takiego zróżnicowania były po pierwsze wbrew pozorom opóźnione siewy w niektórych regionach, co wydawać by się mogło w wypadku kukurydzy jest mało możliwe - a jednak. Po drugie do tych późniejszych siewów przyczyniły się intensywne wiosenne opady deszczu i utrzymujące się przez długi czas zastoiska wodne. Niektórzy rolnicy zmuszeni byli nawet uzupełnić miejscowo wypadnięte rośliny, co automatycznie przełożyło się na nierównomierny wzrost łanu.

Na polach kukurydzy można spotkać, zwłaszcza w południowej części kraju, intensywnie żerującą omacnicę prosowiankę, ale też szkodniki, które przedostały się na kukurydzę z upraw zbóż. Mowa o mszycach i skrzypionkach - jest ich równie dużo jak w tych pierwszych uprawach. Przeważnie występują na brzegu pola, w sąsiedztwie właśnie zbóż.

O ile nie ma zarejestrowanych żadnych środków do walki ze skrzypionkami w kukurydzy, tak jeśli chodzi o mszycę, sytuacja wygląda trochę lepiej. Można stosować m.in. taki preparat jak Karate Zeon 050 CS - opryskiwać w okresie masowego nalotu mszyc uskrzydlonych na rośliny, czy Wojownik 050 CS, a także Kirkuk B 050 CS - zabieg należy wykonać w momencie również masowego nalotu mszyc uskrzydlonych na rośliny.

Problemem może być jednak fakt nie posiadania przez dużą część rolników opryskiwaczy szczudłowych, które minimalizują podczas zabiegu, szkody powodowane wjazdem w łan.

Podobał się artykuł? Podziel się!