W roku 2012 w październiku tona mokrego ziarna kukurydzy (30 proc. wilgotności) kosztowała ok. 500 zł, w listopadzie suche ziarno było po nawet ponad 900 zł. Jak będzie w tym sezonie?

- Analogicznie jak w wypadku zbóż prognozujemy spadki cen o 30 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Przy czym można spodziewać się, że jeszcze na początku zbiorów iż te ceny będą wyższe, po czym systematycznie będą spadać - prognozuje Eugeniusz Piątek, dyrektor Polskiego Związku Producentów Kukurydzy.

Powodem takiej sytuacji jest wysoka produkcja. W Unii Europejskiej według danych Komisji Europejskiej ma się ona zwiększyć o 13,6 proc.

- W poprzednim sezonie ziarna brakowało w wielu krajach Wspólnoty np. na Węgrzech z powodu suszy, ale dzisiaj już nie ma takiego problemu. Wprost przeciwnie mówi się o nadprodukcji i to nie tylko w Europie. Wyższe zbiory prognozowane są w Rosji i za oceanem - dodaje Piątek.

Jak jest w Polsce? Powierzchnia uprawy przekroczyła u nas w sumie ponad mln ha, z tego ok. 600 tys. ha to kukurydza ziarnowa.

- Zbiory w kraju powinny być zbliżone do tych z roku ubiegłego i oceniam je na ponad 4 mln t, jednak plony się trochę zmniejszą. Średnio zbierzemy 6,5 t/ha, kiedy w roku ubiegłym było to 7,2 t/ha - podkreśla Eugeniusz Piątek.

Na ceny będzie miała też wpływ sytuacja na rynku trzody chlewnej. - Dużo niższe pogłowie świń również przyczyni się do obniżek cen kukurydzy, bo część ziarna była przeznaczana na mieszanki paszowe - dodaje.

Jego zdaniem obecną sytuację wykorzystują punkty skupu, zwłaszcza te mniejsze. Widząc niskie ceny w innych miejscach u siebie chcą też więcej zarobić, przez to zaniżane są ceny. Stąd mamy różnice w naszych skupach, a tym co dzieje się na giełdach.

Podobał się artykuł? Podziel się!