W tym roku głownia guzowata licznie pojawiła się jedynie na niektórych plantacjach. Głównie tam gdzie podczas kwitnienia roślin panowała sucha i upalna pogoda. W związku z tym, że w tym sezonie siew kukurydzy był przeprowadzany w bardzo szerokim przedziale czasowym, co wpłynęło na to że rozwój roślin był nierównomierny - to tylko część plantacji uległa większemu porażeniu.

Źródłem zakażeń są głównie zarodniki, które zimują w glebie najczęściej na resztkach pożniwnych lub materiale siewnym. Głownia może porażać wszystkie nadziemne części roślin. Najczęściej pojawia się na łodygach oraz kolbach. Zawsze jest to infekcja miejscowa. W wyniku porażenia pojawiają się bardzo charakterystyczne guzowate naroślą (takie jak na zdjęciu powyżej).

Jak wiadomo na warunki wegetacji wpływu nie mamy, stąd trudno przeciwdziałać porażeniu roślin głownią. Co ważne, nie ma także żadnego zarejestrowanego fungicydu przeznaczonego do walki z tą chorobą.

Warto tu jednak zaznaczyć, że szkodliwość głowni nie jest wysoka i sprowadza się głównie do jej bezpośredniego obniżenia plonu zwłaszcza gdy poraża dużą ilość kolb. Nie wytwarza groźnych mykotoksyn, jak to robią grzyby z rodziny Fusarium. Nie jest zatem szkodliwa dla ludzi i zwierząt.

Podobał się artykuł? Podziel się!