Według przeprowadzonej prognozy plonów przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa - Państwowy Instytut Badawczy w Puławach możemy spodziewać się obniżenia plonów zbóż, zwłaszcza we wschodnich rejonach kraju.

- Przewidujemy na Podlasiu i na Lubelszczyźnie obniżkę plonów pszenicy ozimej i żyta o ok. 5 proc. względem plonów średnich wieloletnich. W innych obszarach kraju spodziewamy się nieco mniejszych strat w plonach tych roślin - mówi portalowi farmer.pl dr hab. Andrzej Doroszewski, prof. nadzw. IUNG-PIB Puławy.

Na razie jednak do zbiorów zbóż ozimych jest jeszcze stosunkowo dużo czasu.
- Warunki pogodowe w naszym kraju są bardzo zmienne i nie wykluczamy, że przy dobrych układach pogodowych mogą zaistnieć warunki, że plony zbóż ozimych, mimo obecnie nie sprzyjających warunków, mogą być dobre - dodaje prof. Doroszewski.

Trzeba zauważyć, ze ostatnio każdy rok jest inny. Bardzo rzadko zdarza się, żeby sekwencja zdarzeń klimatycznych była taka sama w poszczególnych latach.

- W tym roku pokrywa śniegowa zalegała bardzo długo i była ona o dużej grubości. Tak grubej pokrywy śniegu jaka wystąpiła w Polsce w kwietniu w tym roku nie notowano od bardzo wielu lat, a w niektórych rejonach kraju była to rekordowa pokrywa. Marzec i pierwsza dekada kwietnia były bardzo zimne. W wyniku tych zdarzeń mamy w tym roku do czynienia z niewątpliwie opóźnioną wiosną, opóźnienie to wynosi o ok. 3 tygodni. Konsekwencją tej sytuacji są opóźnione siewy zbóż jarych w stosunku do zalecanych terminów, co może spowodować, że rośliny mogą być słabo rozkrzewione i mogą mieć zmniejszoną liczbę ziaren w kłosie - dodaje naukowiec.