Nie najlepiej wygląda kukurydza w woj. podlaskim. Przez dwa miesiące lata zrobiła się ona dosyć sucha, a teraz podczas zbiorów z powodu nadmiernej wilgoci - gnije od gleby. Zbiory są opóźnione i najpewniej potrwają jeszcze do pierwszych dni października, bo na polach tych roślin jest jeszcze wiele.


Na niektórych roślinach nie wykształciły się na wet kolby, przez co wartość energetyczna takiej kiszonki znaczeni się obniży.

Zdaniem Eugeniusz Piątka z Polskiego Związku Producentów Kukurydzy powodem takiej sytuacji jest tendencja opóźniania zbiorów do nawet 35 proc. suchej masy w roślinie. Najlepszym momentem do koszenia kukurydzy jest natomiast 30 proc. suchej masy. Kiedy ten poziom zostanie przekroczony można spodziewać się, że kiszonka będzie bardziej zdrewniała i przez to w żłobie może pozostać więcej niedojadów.

Jeśli chodzi o podgniwanie roślin i brak kolby to przyczyną takiego stanu rzeczy może być późny siew połączony z większą gęstością podczas siewu. Na Podlasiu optymalna obsada roślin powinna wynosić maksymalnie 100 tys. na ha.

W pozostałych regionach kraju kukurydza kiszonkowa jest już praktycznie zebrana. Owszem zdarzają się plantacje jeszcze zielone, ale przeważnie są to późne odmiany i siew.

Podobał się artykuł? Podziel się!