Polska zajmuje 2. miejsce w krajach UE pod względem powierzchni uprawy zbóż i 3. pod względem wielkości zbiorów. Natomiast plony z jednego ha są bardzo niskie. Wg danych GUS wynoszą średnio 3,5 t/ha, co stanowi ok. 69 proc. średniej unijnej wielkości plonu ziarna. Stan ten tłumaczony jest zazwyczaj mniej korzystnymi warunkami glebowo-klimatycznymi. W mojej ocenie wynikają one z generalnie niższego (w skali całego kraju) poziomu agrotechniki.

ODCZYN GLEBY I ODŻYWIANIE ROŚLIN

Zacząć wypada od gleby. To w niej rosną rośliny i jeżeli w tym miejscu popełniony zostanie błąd, to wszystkie kolejne działania nie służą budowaniu przyszłego plonu, tylko są kolejnymi rozpaczliwymi wysiłkami zmierzającymi do ratowania sytuacji. Wstępem jest uregulowany odczyn gleby. Bez wapnia gleba traci swoją podstawową cechę fizyczną, jaką jest nadana jej w wyniku uprawy i nawożenia struktura. Gruzełki gleby nie mając wapnia będącego ich lepiszczem, łatwo ulegają rozpadowi pod wpływem uprawek mechanicznych, deszczu i działania wiatru. Grunty, które straciły swoją strukturę, szybko i łatwo zaskorupiają się po opadach. Zakłócona w tych warunkach wymiana powietrza powoduje, że rozkład materii organicznej przebiega w warunkach beztlenowych, przez co nie jest odnawiany zasób próchnicy w glebie. Maleje pojemność wodna i cieplna gleby, co bezpośrednio, negatywnie odbija się na warunkach wzrostu roślin uprawnych. Niedobór wapnia, a w konsekwencji wzrost kwaśności gleb sprawiają, że zakłócony zostaje chemizm i życie biologiczne gleby. Jak rozumieć tajemnicze sformułowanie - chemizm gleby? Chodzi o radykalne zmniejszenie ilości składników pokarmowych w formach chemicznych dostępnych dla roślin. Dla przykładu fosfor przy pH poniżej 5,5 zaczyna wchodzić w reakcje chemiczne z glinem i żelazem, w efekcie których powstają jego związki nierozpuszczalne w wodzie. Fosfor więc w glebie jest, ale rośliny z niego nie skorzystają, bo jak wiadomo, one "piją" składniki pokarmowe z gleby. Podobnie jest z kolejnym makroskładnikiem - potasem, którego wykorzystanie z zastosowanych nawozów przy pH 4,5 spada do 40 proc. Przykłady tego typu można mnożyć.