- Zabieg mechanicznego zwalczania omacnicy prosowianki za pomocą rozdrabniaczy resztek zwanych mulczerami, ale także i glebogryzarek, czy też bron talerzowych powinien być jednym z podstawowych i corocznie wykonywanych zabiegów niechemicznych w walce z tym groźnym szkodnikiem. Omacnica prosowianka przez niemal większość swojego życia jest trudno dostępna dla człowieka ukrywając się wewnątrz tkanek wyrośniętych roślin kukurydzy. W jej zwalczaniu powinno się wykorzystać jednak to, że owad po zakończeniu żerowania nie opuszcza pól kukurydzy, lecz zimuje w resztkach pożniwnych – przypomina dr hab. Paweł Bereś z Instytutu Ochrony Roślin PIB.

Omacnica po zbiorze plonu staje się zatem niemal bezbronna - nie chroni ją już wysoki łan. Resztki pożniwne kukurydzy stosunkowo prosto jest rozdrobnić, dzięki czemu w sprzyjających warunkach można na danym polu mechanicznie zniszczyć (poprzez przecięcie) nawet do 70 proc. przygotowanych do zimowania gąsienic.

- Giną zwłaszcza te larwy, które znajdują się w pierwszym międzywęźlu. Niestety szkodnik potrafi doskonale się przystosować do rośliny na której żeruje, stąd też może zimować tuż przy nasadzie łodygi lub w jej podziemnej części w okolicach szyjki korzeniowej - w tych miejscach już żaden sprzęt rozdrabniający jej nie zagrozi. Z tego także powodu zaleca się przed wykonaniem rozdrabniania resztek zastosować na ściernisko nawozy azotowe lub dodatkowo biopreparaty z mikroorganizmami, które przyśpieszają rozkład materii organicznej przez okres zimy i wczesnej wiosny, dzięki czemu zabiegi wiosenne np. z użyciem brony talerzowej łatwiej dotną rozpadające się fragmenty korzeni i łodyg, które mogą zawierać zimujące gąsienice – radzi dr hab. Bereś.

Ile tego nawozu podać? - Jeżeli są to nawozy sypkie lub granulowane to w praktyce rolnicy stosują do 8-10 kg na tonę resztek. Ponadto stosują także RSM lub mocznik w formie rozpuszczonej opryskując całość pola po rozdrabnianiu, ale jeszcze przed orką. W niektórych gospodarstwach spotkałem się, że wylewana jest gnojowica. Zamiast azotu niekiedy stosuje się wapno - dawki jego jednak zależą od oceny niedoborów w glebie na podstawie oceny pH - dodaje specjalista.

 

Metoda mechaniczna jednak zda egzamin tylko wtedy, gdy będzie prowadzona na jak największym obszarze. Ograniczenie jej tylko do lokalnych pól spowoduje, że motyle wiosną nalecą z tych terenów na których rozdrabniania nie przeprowadzono lub było ono niedbale wykonane.