Zbiory kukurydzy w tym roku będą rekordowe. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego mają one wynieść ponad 50 proc. więcej niż w ubiegłym roku i osiągnąć 3,6 mln t. Z powodu konieczności przesiewów ozimin zwiększył się też areał uprawy kukurydzy do 539,3 tys. ha, co też oczywiście wpłynęło na zwiększenie produkcji.

- Aktualna pogoda pozwala na zbiór kukurydzy, jednak opady deszczu, śniegu oraz mgły nie sprzyjają dalszemu wysychaniu ziarna kukurydzy, a obserwujemy nawet niewielki 2-3 proc. wzrost zawartości wody w ziarnie w stosunku do zbiorów sprzed dwóch tygodni - mówi Piątek.

Specjalista radzi, aby nie opóźniać zbiorów kukurydzy, bo w ten sposób można tylko pogłębić straty. - Teraz już może być tylko gorzej i można ponieść straty w plonie, jak i zebrać nasiona gorszej jakości. Po opadach śniegu nic już nie urośnie i nie wyschnie, można tylko kukurydzy nie zebrać, bo się przewróci lub kolby opadną - dodaje Eugeniusz Piątek.

Późne zbiory to też osypywanie się ziarna kukurydzy. - Osypywanie następuje w przypadku silnego porażenia kolb przez grzyby fuzaryjne, co zdarza się przy żerowaniu omacnicy na kolbach, ale też przy dużym uwilgotnieniu ziarna. Wpływają na to opóźnione zbiory, co dotyczy wszystkich odmian, a nasion typu dent szczególnie, bo są one z reguły późne - podkreśla.