Na wielu jeszcze polach można zaobserwować niezniszczone ścierniska kukurydziane. W obliczu dużego porażenia omacnicą prosowianką jakie obserwujemy od kilku lat, takie pola stanowić będą wiosną poważne zagrożenie dla nowo zakładanych plantacji kukurydzianych.

W wystających fragmentach łodyg zimują bowiem gąsienice omacnicy prosowianki, a ich przeżywalność w obliczu dość ciepłej zimy może być naprawdę duża.

Jak się okazuje, nie wszyscy rolnicy uprawiający kukurydzę są świadomi ryzyka strat jakie powoduje omacnica. Pozostawiają ścierniska kukurydziane do wiosny i przyczyniają się tym samym do stwarzania gąsienicom optymalnych warunków do przezimowania. Jednocześnie niweczą starania sąsiadów, którzy należycie i starannie niszczyli po żniwach pozostawione resztki roślinne.

Ponieważ drogą chemiczną, niszczenie szkodnika odbywa się w zawansowanych fazach rozwojowych kukurydzy (okolice wiechowania), gospodarstwa nie dysponujące opryskiwaczami szczudłowymi nie mogą sobie na taką walkę pozwolić. Dlatego tym bardziej ważne jest odpowiednie rozdrobnienie resztek pożniwnych (z zastosowaniem wcześniej niewielkiej ilości azotu dla lepszego i efektywniejszego rozkładu), a następnie głębokie ich przyoranie.Taką praktykę powinno się dodatkowo połączyć z odpowednim zmianowaniem i niszczeniem chwastów grubołodygowych, w których także mogą zimować gąsienice. 

Podobał się artykuł? Podziel się!