PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

NIK o nieskutecznej działalności spółek hodowli roślin

NIK o nieskutecznej działalności spółek hodowli roślin W Polsce zużycie kwalifikowanego materiału siewnego zbóż wynosi tylko 17 proc., fot. M. Tyszka

Autor: Małgorzata Tyszka

Dodano: 22-03-2018 10:31

Tagi:

- Polska zajmuje ostatnie miejsce w Unii Europejskiej pod względem udziału kwalifikowanego materiału siewnego w zasiewach zbóż. W latach 2014-2016 udział ten wyniósł niecałe 16 proc. Najwyższa Izba Kontroli stwierdza, że spółki hodowli roślin o szczególnym znaczeniu dla gospodarki narodowej realizowały zadania na rzecz hodowli nowych odmian roślin uprawnych, jednak były to działania nieskuteczne. Efekty działalności hodowlanej spółek uległy pogorszeniu – czytamy w najnowszym raporcie NIK o spółkach hodowli roślin.



Resort rolnictwa bardzo szybko ustosunkował się do komunikatu NIK, nie zgadzając się na przedstawioną diagnozę dotyczącą nieskutecznej działalności hodowlanej spółek hodowli roślin.
Najwyższa Izba Kontroli podjęła się zbadania tematu, ze względu na bardzo niskie zużycie kwalifikowanego materiału siewnego.

- Przeprowadziła kontrolę funkcjonowania wszystkich spółek hodowli roślin o szczególnym znaczeniu dla gospodarki narodowej (w których prawa z udziałów aktualnie wykonuje Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, a do końca sierpnia 2017 r. wykonywała Agencja Nieruchomości Rolnych) gdyż udział kwalifikowanego materiału siewnego w zasiewach w Polsce był bardzo niski i nie zapewniał wymaganego przez prawidłową agrotechnikę odnowienia tego materiału. W 2015 r. udział w zasiewach materiału siewnego zbóż wyniósł w Polsce 17 proc. przy średniej dla państw UE wynoszącej 50 proc. W Danii, Holandii, Szwecji i Włoszech udział ten był szczególnie wysoki i wyniósł pow. 75 proc. – czytamy w raporcie.

Jeszcze mniejsze jest zużycie kwalifikowanych sadzeniaków ziemniaka, które trzy lata temu kształtowało się na poziomie jedynie 7,2 proc.

- Wyniki hodowlane oraz produkcyjne osiągane przez spółki hodowli roślin nie wpłynęły na wzrost w zasiewach w polskim rolnictwie, który był bardzo niski w porównaniu do innych państw UE. W latach 2008-2016 uległa zmniejszeniu liczba nowych odmian roślin rejestrowanych w Krajowym Rejestrze odmian prowadzonym przez COBORU. Spółki hodowli roślin wprowadzały do Krajowego Rejestru w latach 2011-2016 corocznie średnio 22 odmiany, co stanowiło zmniejszenie o 39 proc. w porównaniu do lat 2008-2010 (w tych latach corocznie wprowadzano do Krajowego Rejestru średnio 36 nowych odmian) – wynika z raportu.

Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o … pieniądze. Mówiło się o tym od wielu lat, że spółki nie są dofinansowane.

- Gorsze wyniki działalności hodowlanej spółek wynikały przede wszystkim z systematycznego ograniczania dofinansowania hodowli roślin ze środków publicznych oraz ekspansji na polski rynek globalnych koncernów chemiczno-nasiennych, przy niedostatecznej promocji i upowszechnieniu potencjału hodowlanego spółek oraz kwalifikowanego materiału siewnego w praktyce rolniczej – uzasadniano w raporcie.

Jak czytamy, udział powierzchni plantacji nasiennych odmian roślin rolniczych należących do spółek hodowli roślin w odniesieniu do powierzchni plantacji nasiennych objętych oceną polową w latach 2014-2016 wyniósł ok. 30 proc. i był on niższy niż udział zagranicznych odmian w krajowym rynku nasiennym (udział tych ostatnich wyniósł dla zbóż średnio 51 proc., a dla ziemniaków 70 proc.).
Dodatkowo w badanym okresie udział wprowadzonego do obrotu materiału siewnego kwalifikowanego spółek hodowli roślin wyniósł średnio zaledwie 9,7 proc.

- Od wielu lat w polskim rolnictwie udział kwalifikowanego materiału siewnego w zasiewach jest niski. Upowszechnienie wśród rolników wiedzy o korzyściach stosowania kwalifikowanego materiału siewnego było niedostateczne – wynika z komunikatu.

W związku z powyższym, NIK dostrzega potrzebę realizacji poniższych wniosków do ministra rolnictwa:
- uwzględnienia w „Programie wsparcia hodowli roślin w Polsce” działań mających na celu poprawę skuteczności realizacji przez strategiczne spółki hodowli roślin zadań postępu biologicznego w produkcji roślinnej,
- zintensyfikowania działań na rzecz promocji i upowszechnienia stosowania kwalifikowanego materiału siewnego w rolnictwie.

do dyrektora Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa:
- wyznaczenia spółkom hodowli roślin zadań wraz z efektami do osiągnięcia adekwatnych do ich strategicznego znaczenia w kreowaniu postępu biologicznego w rolnictwie w zakresie hodowli roślin uprawnych,
- wzmocnienia nadzoru nad spółkami hodowli roślin w zakresie realizacji obowiązków wynikających z prawa budowlanego.

Resort rolnictwa szybko zareagował na tę publikację, nie zgadzając się z nią.

- Wskazany przez NIK spadek rejestracji nowych odmian roślin uprawnych z 36 średniorocznie w latach 2008-2010 do 22 odmian w latach 2011-2016 również trudno uznać za wskaźnik przesądzający o ocenie działalności hodowlanej spółek i ich wpływu na kreowanie postępu biologicznego. Większe znaczenie niż liczba odmian wpisanych do krajowego rejestru ma ich udział w uprawach, o którym świadczy powierzchnia plantacji nasiennych. W 2017 r. największy udział w uprawach nasiennych zbóż w Polsce miały następujące odmiany krajowej hodowli: pszenica ozima Arkadia, pszenżyto ozime Rotondo, żyto Dańkowskie Diament, owies Bingo – dodało MRiRW.

Ich zdaniem, trudno zgodzić się również z postawioną przez NIK tezą o deklaratywnym charakterze strategicznego znaczenia krajowych spółek hodowli roślin i ograniczeniu bezpieczeństwa żywnościowego kraju. To właśnie brak własnej hodowli w wielu krajach powoduje uzależnienie rolnictwa od tego co oferują globalne koncerny nasienne i znaczny wzrost cen materiału siewnego. Bezpieczeństwo żywnościowe w Polsce nie jest w żadnym stopniu zagrożone, a rosnący eksport żywności jest tego najlepszym przykładem.

A Ty co myślisz o tym temacie?

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • swój 2018-03-25 01:32:06
    naucz polskiego rolnika-inżyniera ...on poci się , steka, w portki sra... prędzej kogoś za granicą nauczysz niż w Polsce... a już ministry to miołą ozorami a nic do żeczy nie powiedzą...
  • Johny89PL 2018-03-23 08:20:48
    Każdy rolnik, który chce korzystać z postępu genetycznego powinien za niego płacić, tak samo jak mechanik płaci za narzędzia, których używa do zarobku. Produkcje rolniczą prowadzi się dla zarobku, jeśli chce się zarabiać więcej dzięki genetyce należy za nią płacić. Cena nasion jest w rolnictwie stałym elementem kosztów produkcji. Powinna być pula odmian starych nie objętych ochroną, jeśli ktoś nie chce płacić za postęp genetyczny niech z nich uczciwie korzysta, ma wybór. Ten urzędowy raport potwierdza tylko jedno, polscy rolnicy to złodzieje, nie pomagają nawet dopłaty by zmienić tę patologiczną sytuację. Dzięki PiS jesteśmy jednak bezpieczni, walcząc o nasze głosy nie pozwolą ściągać z nas uczciwie należnych hodowcom pieniędzy. Jesteśmy dla nich tak ważni, że pozwolą nawet wykończyć nasze polskie hodowle, co świetnie pokazuje raport NIK i spadek w zyskach spółek.Trwa cicha akceptacja dla tej haniebnej w skali Europy kradzieży w biały dzień, liczą się tylko głosy przy urnach wyborczych. W rolnikach siła, dlatego możemy spać spokojnie (czy z czystym sumieniem to już indywidualna kwestia), politycy zrobią dla nas wszystko!
  • xxx 2018-03-22 17:55:04
    Cena za materiał siewny jest horrendalna zacznijcie za zboża rolnikom godnie płacić a nie
  • Rolnik777 2018-03-22 12:54:41
    Każdy rolnik z chęcią by zakupił kwalifikowany materiał siewny, ale niestety w naszym kraju jest tak ze zanim z hodowli materiał trafi do rolnika przejdzie przez kilku pośredników i to widuje nam cenę. Pośrednik który "obsługuje" rolnika zarabia więcej niż rolnik i i hodowla. I budują firmy za miliony dorabiają się na garbie rolnika i to samo jest jeśli chodzi o sprzedaż produktów zanim trafi na półkę sklepu przejdzie przez ręce pośredników. Rząd nie monitoruje zarobków pośredników a nieraz przekracza on 200%np. ziemniak w hurcie 5zł za 15kg a na rynku lub w warzywniaku 12-15zł za 15kg. W ten sposób wykańcza się polskiego rolnika.
  • Rolnik warmia 2018-03-22 12:51:53
    Bo się nie opłaca kupować oryginału, ponad 2000zł/t i marne 90zl zwrotu i jeszcze nie jest i to pewne bo nasz rząd nie może określić stałych stawek zwrotu bo jak zwykle brakuje?
  • J 23 2018-03-22 12:40:12
    Ceny kwalifikowanego materiału siewnego niech będą "realne" i odpowiadają obecnej sytuacji rynkowej.Jak na razie dysproporcje są za duże , więc niech się nie dziwią "gryzipiórki" że jest takie a nie inne zużycie.
  • Miki2 2018-03-22 12:19:00
    To niech oni eksportuja jak rolnik ma źle to ma się otwierac na nowe rynki a polski rolnik nie kupi badziewia. Bo to dziala jak wszystko jak raz rolnik przemeczy umowe to w nastepnych latach nie badają a nowego nie wezmą bo warunki z kosmosu
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.15.31
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!