Zadać można pytanie - czy pszenica zacznie się krzewić przed zimą? Wszystko zależy od terminu siewu, warunków panujących po siewie oraz przebiegu pogody do momentu spoczynku zimowego.

Obecnie pszenica jest w różnych fazach rozwojowych. W Centrum, na Kujawach oraz Mazowszu plantacje zasiane w terminie optymalnym zaczynają się krzewić, te siane nieco później często są w fazie 2-3 liści, te z II dekady października wchodzą w fazę 2 liści, siane z początkiem listopada kiełkują i jeśli warunki będą dalej korzystne jest szansa, że wzejdą przed zimą.

Najlepszy scenariusz to taki, by pszenica przed zakończeniem jesiennej wegetacji osiągnęła fazę pełni krzewienia (BBCH 25). Krzewienie u zbóż, rozpoczyna się po wytworzeniu przez nią 4-go liścia. Wówczas tworzyć się zaczyna węzeł krzewienia, w którym rośliny gromadzą substancję zapasowe i usuwają z komórek znaczną ilość wody (wzrasta mrozoodporność roślin). Od tej fazy także rozpoczyna się rozwój generatywny. Na rozwijających się źdźbłach powstają silne zaczątki kłosów. Owszem pszenica ozima jest zdolna do dalszego krzewienia się wiosną, podczas łagodnej zimy również się może dokrzewiać, ale kłosy powstałe w tym okresie są zdecydowanie mniejsze, od tych wytworzonych jesienią. To wszystko oczywiście odbija się na plonie.

Opóźnienie terminu siewu oraz niekorzystne warunki spowodowały, że większość roślin przed zimą prawdopodobnie będzie słabiej rozkrzewionych, albo tej fazy w ogóle nie osiągnie. W takich łanach wiele pędów (pochodzących z dokrzewienia wiosennego) będzie niższych, kłosy będą krótsze, mniej zbite i będą posiadać mniejszą liczbę kłosów i ziaren. Oczywiście nie można tego generalizować, czasem korzystne wiosenne warunki pogodowe oraz odpowiednie prowadzenie plantacji pozwalają na poprawę architektury łanu i uniknięcia tym samym zniżki plonu.

Tak więc trudno odpowiedzieć na pytanie czy te pszenice, które są obecnie w fazie 2-3 liści zareagują obniżką plonowania. Należy bowiem pamiętać, że słaby rozwój zbóż w okresie jesiennym nie musi oznaczać spadku plonu. Jeśli do późniejszych siewów wybrano odpowiednią odmianę (dobrze tolerującą opóźniony siew) i zasiano ją nieco gęściej, może to „uchronić” plantacje przed negatywnymi następstwami.