W zależności od rejonu Polski wilgotność gleby jest bardzo zróżnicowana. Dla przykładu w regionie centralnym i wschodnim jest nawet miejscami mokro, a w południowych województwach za sucho. Generalnie temperatura obniżyła się i wykonanie wszelkich zabiegów chemicznych jest trudne do zrealizowania, bo jest za zimno i stosowanie herbicydów czy fungicydów w uprawie nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.

W woj. kujawsko-pomorskiego obecnie pada deszcz ze śniegiem. W ciągu ostatnich trzech dni spadło tam ok. 10 l wody na metr kwadratowy, ale potrzeby są jeszcze większe, bo w sumie w regionie opadów nie było od blisko pół roku. Siew zbóż jarych został tam już wykonany, kończą się siewy roślin wysokobiałkowych. Zboża ozime są w większości w fazie końca krzewienia do początku strzelania w źdźbło. W przyszłym tygodniu konieczne tam będzie wykonanie skracania roślin. Rzepaki również będą wymagały skracania, w wypadku zabiegów insektycydowych na chowacze nie zostały tam przekroczone progi ekonomicznej szkodliwości i opryski nie były potrzebne.

W województwie opolskim zboża jare są już zasiane, buraki cukrowe również. W rzepaku ozimym podano drugą dawkę nawożenia azotowego i zastosowano insektycydy do walki z chowaczami. W zbożach ozimych będzie trzeba pomyśleć już o skracaniu, ale zabieg ten ze względu na temperaturę najpewniej zostanie wykonany po świętach.

Z kolei w województwie lubelskim i mazowieckim nie ma raczej problemu z wilgocią w glebie. W tym regionie w większości wykonano już siewy zbóż jarych, ale zdarzają się gospodarstwa, gdzie jeszcze tego nie przeprowadzono. Rzepak ozimy został wzmocniony drugą dawką azotu, ale oprysku przeciwko chowaczom nie każdemu rolnikowi udało się wykonać, bo pogoda pokrzyżowała w tej materii ich plany. W zbożach ozimych przydałaby się korekta odchwaszczania plantacji, ale na razie jest na to zbyt zimno. Istnieje też potrzeba ochrony łanu przed chorobami, zwłaszcza mączniakiem i septoriozą.

Podobał się artykuł? Podziel się!