Zdaniem francuskich ekspertów odchwaszczanie jest ważne po pierwsze w celu zabezpieczenia potencjału plonowania tej uprawy, która jest bardzo wrażliwa na konkurencję ze strony chwastów. Zaniechanie odchwaszczania kukurydzy może bowiem doprowadzić do znacznej utraty plonu, wynoszącej w skrajnych przypadkach nawet 100 proc. Drugim powodem odchwaszczania są zalety agronomiczne i ekonomiczne, jakie czerpie z niego gleba.

- Chwasty produkują bardzo dużą ilość nasion i każdy niekontrolowany chwast przyczynia się do zwiększenia potencjalnego rozsiewania się chwastów na danym polu. Jego uprawa staje się później trudniejsza i bardziej kosztowna: odchwaszczanie należy potraktować jako kapitał, potencjał „czystości" pola - podają.

Ich zdaniem zróżnicowanie sposobów zwalczania gwarantuje zarazem skuteczność w perspektywie krótkoterminowej, jak i trwałość odchwaszczania, a dzięki szerokiemu zakresowi skuteczności, ograniczone zostaje ryzyko wystąpienia populacji chwastów odpornych.

- Roślina zaczyna konkurować z chwastami wcześnie, od siewu aż do momentu pokrycia przez uprawę międzyrzędzi, czyli w przypadku kukurydzy mniej więcej do fazy 12 liści, pozbawiając znajdujące się poniżej chwasty dostępu do światła. Wraz z przyspieszeniem terminu siewu kukurydzy, ten krytyczny moment wydaje się ulegać wydłużeniu. Tak więc jak nigdy dotąd należy zadbać, aby zabiegi odchwaszczające zostały na polu wykonane - podają.

Praktykowanie wcześniejszego siewu wymaga odpowiedniego dostosowania strategii zwalczania chwastów, oto ona:
- dłuższy okres przyjmowania się roślin, które są bardziej „zwięzłe" i w mniejszym stopniu pokrywają przestrzeń między rzędami, w związku z czym rośliny w mniejszym stopniu „samokontrolują" zachwaszczenie;
- bardziej rozciągnięte w czasie wschody chwastów rodzące potrzebę dłuższego odchwaszczania i powodujące zróżnicowanie gatunków konkurencyjnych, zwłaszcza w okresie wiosennym;
- trudności uzależnione od sposobu zwalczania, związane z okresami wyższych temperatur i/lub glebą wysuszoną na powierzchni.