Mimo wszystko nie można narzekać. Zakres zarejestrowanych herbicydów jest na tyle wystarczający, że łan zarówno pszenżyta, jak i owsa można zabezpieczyć do końca wegetacji przed konkurencją przede wszystkim chwastów dwuliściennych.

Pewnym ułatwieniem dla plantatorów są zalecenia dotyczące jedynie stosowania kombinacji nalistnych. Nie ma potrzeby "przewidywania" zachwaszczenia. Wystarczy umiejętność rozpoznawania chwastów w młodych fazach rozwojowych. Po określeniu składu botanicznego chwastów na polu należy skonfrontować go z listą gatunków wrażliwych na poszczególne zalecane herbicydy.

Kolejny wymóg to zastosowanie herbicydów na suche rośliny. Zdecydowana większość zalecanych herbicydów wnika do chwastów przede wszystkim przez liście i młode łodygi. Dlatego na rośliny pokryte rosą, zwilżone opadającą mgłą bądź na nieobeschnięte po deszczu nie należy wykonywać zabiegu. Grozi to spłynięciem cieczy roboczej (wraz z substancją czynną) do gleby. Podobnie zabieg może stracić swą aktywność, gdy zostanie wykonany krótko przed deszczem. W tym przypadku ciecz robocza zostanie zmyta.

Zachwaszczenie zbóż jarych jest podobne jak zbóż ozimych. Podstawowa różnica to brak w zbożach jarych form zimujących. Wszystkie chwasty jare wschodzą tylko podczas wiosny. W tej sytuacji brak osobników odpornych, silnie rozwiniętych i zahartowanych. W efekcie są zalecane na ogół takie same preparaty, jak w zbożach ozimych, tylko w niższych dawkach, jako zupełnie wystarczające.

Zachwaszczenie gatunkami jednoliściennymi jest inne. W zbożach ozimych dominuje miotła zbożowa i/lub wyczyniec polny. Zboża jare są głównie zachwaszczone owsem głuchym. I ten chwast w przypadku pszenżyta jarego i owsa stanowi problem. Dla pszenżyta w ogóle nie jest opracowany program zwalczania tego gatunku, natomiast w owsie siewnym ze względu na bliskie botaniczne pokrewieństwo owsa głuchego nie ma możliwości jego selektywnego zniszczenia. W tym przypadku pozostają tylko metody agrotechniczne, a najlepsza spośród nich to wybór stanowiska wolnego od owsa głuchego.

Z chwastami dwuliściennymi nie ma większego problemu. Można je zwalczać zarówno znanymi od lat herbicydami, jak i nieznaczną liczebnie grupą nowych preparatów.

OD PIERWSZEGO LIŚCIA ZBÓŻ