Nadal wielu rolników kieruje się przy wyborze odmian informacjami podawanymi przez firmy nasienno-hodowlane i ich przedstawicieli. Często zdarza się, niestety, że podają oni niepełny opis odmian. Na przykład w wypadku odmian pszenicy ozimej o bardzo małej mrozoodporności ta cecha jest pomijana. Zamiast niej natomiast podkreśla się wysoki potencjał plonowania czy odporność na niektóre choroby. W materiałach promocyjnych niektórych firm brakuje też informacji o chorobach, na które ta odmiana jest wrażliwa. W ten sposób nabywca odmiany zostaje wprowadzony celowo w błąd.

Mnogość odmian w wypadku różnych gatunków jest olbrzymia, np. w krajowym rejestrze zarejestrowanych jest 60 odmian pszenicy ozimej, a na liście unijnej znajduje się ich ponad 500. Jeszcze więcej odmian mamy w wypadku kukurydzy. Trudno przeciętnemu rolnikowi połapać się w tym wszystkim. Jaka jest na to rada? Trzeba szukać odmian na podstawie wyników Porejestrowego Doświadczalnictwa Odmianowego (PDO) dla danego województwa.

Jedną ze stacji biorących udział w programie Porejestrowego Doświadczalnictwa  Odmianowego jest Stacja Doświadczalna Oceny Odmian w Ciciborze Dużym koło Białej Podlaskiej. Jej dyrektor, mgr inż. Wiesław Czajka pełni jednocześnie funkcję przewodniczącego Lubelskiego Zespołu PDO. Doświadczenia PDO w woj. lubelskim prowadzone są także w punktach doświadczalnych stacji w Bezku, Czesławicach, Uhninie i Stacji Hodowli Roślin w Ulhówku i Rolniczym Zakładzie Doświadczalnym IUNG w Osinach. W Ciciborze badania PDO odbywają się już siódmy rok. Dotyczą przede wszystkim zbóż ozimych i jarych, rzepaku i ziemniaków. W ubiegłym roku w ramach PDO badano w woj. lubelskim 23 odmiany pszenicy ozimej i 20 pszenicy jarej, 16 odmian pszenżyta ozimego, 15 odmian żyta, 13 odmian jęczmienia ozimego i 23 odmiany jęczmienia jarego oraz 33 odmiany rzepaku ozimego.