Trwają zbiory kukurydzy na ziarno. Większość rolników po tej uprawie sieje rośliny jare, co z wiadomych względów jest uzasadnione agrotechniczne, coraz częściej jednak rolnicy decydują się na siew opóźniony zbóż ozimych. W każdym przypadku należy zadbać o prawidłowe zagospodarowanie resztek pożniwnych, by mogły się z nich uwolnić jak największe ilości składników pokarmowych.

Jak zatem zagospodarować słomę kukurydzianą, by z jednej strony nie ponosić zbyt wysokich kosztów, a z drugiej zadbać o szybką mineralizację pozostawionych resztek?

Prawidłowe postępowanie z resztkami pożniwnymi sprowadza się do trzech zasadniczych czynności: podanie niewielkiej ilości azotu lub preparatu przyspieszającego ich rozkład, dokładne rozdrobnienie i wymieszanie ich z glebą.

Po wprowadzeniu dużej ilości słomy kukurydzianej zostaje mocno zachwiany w glebie stosunek C:N (węgla do azotu). W takich warunkach  uboga w azot słoma nie jest w stanie zapewnić odpowiednią ilość tego składnika dla intensywnego rozwoju mikroorganizmów. W konsekwencji zaczną one pobierać naturalne zasoby azotu glebowego.

By tego uniknąć, należy na tonę przyoranej słomy kukurydzianej zastosować od 4 (gleby cięższe) nawet do 10 kg (gleby lżejsze) azotu. Najlepiej zastosować go bezpośrednio na słomę po zbiorze kukurydzy. Forma, nie jest aż tak istotna, często stosuje się gnojowicę oraz RSM. Na rynku jest również coraz szersza gama specjalnie stworzonych do tego celu produktów.

Następnie tak potraktowane ściernisko należy jak najszybciej dokładnie rozdrobnić. Po rozdrobnieniu większość fragmentów słomy nie powinna przekraczać 6-8 cm, a ściernisko nie powinno być wyższe niż 10-20 cm. Im dokładniejsze rozdrobnienie, tym szybszy rozkład resztek. Można tego dokonać wcześniej od razu przy pomocy kombajnów, które w czasie zbioru jednocześnie rozdrabnią słomę jak i po zbiorze kukurydzy, za pomocą rozdrabniaczy bijakowych, brony talerzowej czy innych agregatów, które dodatkowo wstępnie wymieszają ją z glebą. Warto również skorzystać z opcji rozdrobnienie przy pomocy kombajnu plus dowolne poprawki po zbiorze.

Sposób nie jest ważny, liczy sie efekt w postaci dokładnego rozdrobnienia. Dodać tu warto, że takie postępowanie dodatkowo niszczy dużą część populacji omacnicy prosowianki, która schodzi do dolnych części łodyg i tam zimuje. Na koniec można wykonać orkę, która dodatkowo wymiesza resztki oraz zastosowany nawóz z głębszymi warstwami gleby.

Tak zagospodarowane resztki roślinne będą stanowić bogate źródło wielu niezbędnych pierwiastków, a wyliczoną ich ilość należy koniecznie uwzględnić w tworzonym dla rośliny następczej bilansie składników pokarmowych.

Podobał się artykuł? Podziel się!