Na szczęście wreszcie spadł oczekiwany deszcz. Ułatwi to jesienne prace na polu. Rolnicy czekali z siewem ozimin, kosztem nawet wykonania ich w opóźnionych terminach, ale na wilgotną glebę. I dobrze, bo lepiej wykonać ten zabieg w późniejszym terminie, niż w warunkach suszy.

O termiach siewu pszenicy, pszenżyta i jęczmienia pisaliśmy już wcześniej na portalu farmer.pl - teraz przyszedł czas na żyto. Najlepsze plony uzyskuje się, kiedy ten gatunek wysieje się w północnej i wschodniej Polsce w drugiej dekadzie września, a w środkowej, zachodniej i południowej - w trzeciej dekadzie września.

Co kiedy zabieg jest opóźniony np. właśnie z powodu suszy? W takiej sytuacji należy przede wszystkim pamiętać o zwiększeniu normy wysiewu o 10-15 proc. Nie może być ta wielkość przekroczona, bo zbyt gęsty łan równa się jego wyleganie. Z kolei kiedy jest on rzadki, wówczas może się to przyczynić do dużej ilości niskich pędów, które dają poślednie ziarno, a to w konsekwencji wpływa na obniżenie jakości.

Co w sytuacji, kiedy żyto wysiało się za wcześnie? Z metodyk integrowanej ochrony roślin wynika, że może to stymulować porażenie przez sprawcę pleśni śniegowej, bo już przed zimowym spoczynkiem wytworzy zbyt wiele liści, co po przykryciu przez śnieg, przez długi czas ułatwia rozwój choroby.

Z kolei, kiedy warunki pogodowe wydłużają wegetację, z powodu dodatnich temperatur, często pojawiają się na podstawie źdźbła objawy porażenia przez łamliwość źdźbła lub fuzaryjną zgorzel podstawy źdźbła i korzeni.