Pogoda w tym roku nie sprzyja koszeniu kukurydzy. Na Kujawach, wiele odmian przede wszystkim o niższym FAO zbieranych było jeszcze we wrześniu. Wysokie temperatury i wietrzna pogoda w tym okresie sprzyjała zbiorom dobrej jakości ziarna o wyjątkowo niskiej wilgotności, dochodzącej do rekordowych wartości, poniżej 20 proc.

Październik jak pamiętamy, to przede wszystkim codzienne opady deszczu, niekiedy bardzo intensywne, wstrzymujące żniwa kukurydziane nawet na kilka tygodni. I choć ziarno po upalnym wrześniu praktycznie nie przyjmowało już wody, (wilgotność wysuszonego na polu ziarna po deszczach wzrastała co najwyżej o 3–5proc.), to mokre od opadów części wegetatywne roślin utrudniały sprawny omłot i uniemożliwiały prawidłową pracę kombajnów. Co więcej, zwłaszcza bardziej zwięzłe pola bywały na tyle mokre, że nie dało się wjechać ciężkim sprzętem. Szacuje się, że w regionie tym kilkanaście procent plantacji pozostało jeszcze na polu i nadal czeka na zbiór. Jak donoszą producenci kukurydzy z tego regionu obecnie zbierane jest ziarno o wilgotności 23-25 proc. czyli nadal o bardzo dobrych parametrach. Niestety na skutek deszczowej aury więcej kolb zostało porażonych grzybami z rodzaju Fusarium, produkujących groźne mikotosksyny.

Są jednak regiony (np. północne lub południowe części kraju), gdzie kukurydza we wrześniu nie nadawała się jeszcze do zbioru. Na zbiór ziarna decydowano się w październiku i wykorzystywano do tego każdy sprzyjający okres bezdeszczowy. Rolnicy nierzadko młócili także w nocy, a bywało, że decydowali się nawet na omłot w trakcie niewielkich opadów (co nie było obojętne dla pracy kombajnów). Mamy sygnały, że głównie na południu, ziarno kukurydzy o wyższym FAO osiągało wilgotność powyżej 30-32 proc. Te o niższym FAO najczęściej osiągały wartość 27-29 proc.
Niestety są regiony, gdzie nawet 30 proc. powierzchni kukurydzy czeka jeszcze na omłot. Należy pamiętać, że z każdym dniem jakość ziarna ulega pogorszeniu (rozwój grzybów z rodzaju Fusarium). Tracimy także ziarno na skutek obłamywania się kolb jak również wylegania roślin, głównie tam gdzie intensywnie grasowała omacnica prosowianka. W późno zbieranej kukurydzy notuje się także większe straty na skutek żerowania dzikiej zwierzyny.