Zima się jeszcze nie skończyła i trudno jest przewidywać jednoznacznie czy oziminy przetrwają ją czy nie. Czy nie powtórzy się smutny scenariusz z sezonu 2011/2012, kiedy to nawet kilkadziesiąt procent plantacji trzeba było przyorać.

- Sytuacja upraw ozimych w sezonie 2011/2012 była odmienna, gdyż wtedy większość ozimin wymarzła na przedwiośniu, w przeważającej części kraju – przypomniała dr hab. Leszczyńska.
Obecnie spadki temperatur były zróżnicowane w regionach kraju, pojawiła się okrywa śnieżna, zwłaszcza w rejonach zachodnich - gdzie teraz pada śnieg.

- Stan roślin w dużej mierze zależy od lokalnych warunków pogodowych, usytuowania pola, sposobu uprawy, terminu siewu, gatunku i odmiany - stopnia mrozoodporności. Mniejszą odpornością charakteryzują się: jęczmień ozimy, rzepak oraz niektóre odmiany pszenicy i pszenżyta ozimego – dodaje.

Przedstawicielka nauki podkreśla, że aby udzielić rzetelnej odpowiedzi jak oziminy poradziły sobie z ostatnim gwałtownym spadkiem temperatur należy cierpliwie poczekać.

- Nadchodzi odwilż, ale bardzo ważny będzie dalszy przebieg warunków pogodowych na terenie całego kraju – zaznacza.