Na Kujawach, w Centrum Polski oraz Mazowszu rzepaki wyglądają nie najgorzej. Są dobrze przygotowane do zimy. Wytworzyły ponad 8 liści, a korzeń choć bywa czasem za cienki, to jednak sięga dość głęboko. Większość plantacji wygląda przyzwoicie i nie ma do nich większych zastrzeżeń.

Troszkę inaczej sprawa wygląda w zbożach, choć sytuacja się poprawia. W pszenicy ozimej sianej w różnych terminach agrotechnicznych powoli zacierają się bardzo wyraźne jeszcze niedawno różnice w fazach rozwojowych. Większość plantacji z terminów optymalnych jest obecnie w fazie krzewienia, ciągle jednak proces ten przebiega dość powoli. 4 liść wysuwają rośliny zasiane w drugiej dekadzie października, a więc w terminach nieco opóźnionych. Jest zatem nadzieja, że zanim przyjdą większe mrozy zboża takie rozpoczną krzewienie. Plantacje zakładane po burakach czy też kukurydzy (druga, trzecia dekada października) najczęściej są w fazie 2-3 liści, a te z początku listopada nadal w fazie 1 dobrze rozwiniętego liścia.

Przez najbliższą dekadę synoptycy nie mówią o nadejściu zimy, ze śniegiem czy mrozami. Jeśli nadal będzie utrzymywać się dodatnia temperatura i to w dodatku w nocy, oziminy nadal będą się rozwijać i w przypadku zbóż można jeszcze liczyć na wytworzenie przez roślinę nawet dodatkowego 1 liścia.

Pogarsza się natomiast stan zachwaszczenia zbóż. Chwasty w takich warunkach rozwijają się dobrze. Choć ostatnie przymrozki zazwyczaj przemroziły siewki chwastów jarych, te ozime lub zimujące rozwijają się jednak w najlepsze. Widać to chociażby po miotle zbożowej, która obecnie intensywnie się w łanach zbóż rozwija, a której podobnie jak roślinom zbożowym na początku wegetacji bardzo mocno brakowało wilgoci.

Obecna pogoda, czyli dodatnie temperatury stwarzają nadal dopuszczalne warunki do przeprowadzenia zabiegu odchwaszczania zbóż, a nawet rzepaku. O warunkach, jakie muszą panować podczas takiego zabiegu pisaliśmy na portalu farmer.pl już wcześniej.