Profil glebowy jest przesiąknięty wodą, zastoiska tworzą głownie w zagłębieniach terenu, na nawrociach czy w koleinach. W wielu przypadkach woda wylała z rowów melioracyjnych czy oczek wodnych. Powstały istne jeziora, często na obsianych już polach rolników.

Tak jest prawie w całej Polsce. Prace polowe wstrzymane będą na wiele dni (wariant optymistyczny – jeśli pogoda się poprawi). Jeśli nie - może okazać się, że do nastania zimy, w wielu miejscach nie uda się już wjechać na pola, aż do wiosny.

Przez długotrwałe deszcze rolnicy mają poważne problemy ze zbiorem kukurydzy na ziarno, czy okopowych (ziemniak, burak cukrowy, marchew, pietruszka). Z każdym dniem rośnie obawa rolników czy uda im się w ogóle dokonać zbiorów.Wiele zaplanowanych siewów ozimin nie zostało zrealizowanych.

Zalane są także pola ze zbożami ozimymi, jeśli będą długo pod wodą, rośliny mogą obumierać. Trzeba tu zaznaczyć, że oziminy nie przyhamowały jeszcze z wegetacją i każdy taki silny czynnik stresowy naraża je na poważne uszkodzenia. Zniszczona struktura gleby, jej zagęszczenie przez opady oraz pozalewane pola to także trudne wyzwanie dla rzepaku. W takich warunkach może mieć on trudności z pobieraniem składników pokarmowych i odpowiednim przygotowaniem do zimy.

O ciężkiej sytuacji informują nas rolnicy przede wszystkim z północy kraju, z Kujaw, centrum polski i Mazowsza.

A jak wygląda sytuacja w Twoim regionie?

Podobał się artykuł? Podziel się!