Narzekaliśmy na ciepłą i wiosenną aurę, no i doczekaliśmy się. Zima w rozkwicie. Na Mazowszu, Podlasiu, Lubelszczyźnie, temperatura nocą poniżej -15oC, a przy gruncie jeszcze niższa. Dobrze że pola przykrywa kilku centymetrowa biała warstwa, osłaniając rośliny przed działaniem mroźnych wiatrów. Ze śniegiem też jednak kłopot. Jego opadom towarzyszyły deszcze i natychmiast przyszedł mróz. W efekcie pola pokrywa zlodowaciała warstwa śniegu, z której wystają okute lodem fragmenty liści.

Czy obecna sytuacja może odbić się negatywnie na stanie ozimin? Jeżeli odwilż przyjdzie za 10 - 14 dni, nic złego się nie stanie. Gorzej, gdy powitamy ją w marcu. Pokrywa jest twarda, zlodowaciała, nieprzepuszczalna. Śnieg spadł na glebę zamarzniętą na głębokość nie większą jak 2 do 3 cm. W tych warunkach rośliny pod śniegiem intensywnie oddychają – rozkładają zgromadzone cukry. Z czasem ich zapasy wyczerpią się, a rośliny zaczną słabnąć i zamierać z głodu. Osłabione rośliny są jednocześnie atakowane przez grzyby powodujące takie choroby jak pleśń śniegowa, pałecznica traw, zgorzel podstawy źdźbła i korzeni, łamliwość źdźbła i inne. Nie bądźmy jednak pesymistami, może nie będzie aż tak źle. 

Podobał się artykuł? Podziel się!