- Trzeba się bardzo napracować, by zapełnić elewatory. W ciągu ostatnich lat powstała w gospodarstwach bardzo dobra baza przechowalnicza i rolnicy wolą sami przechowywać zboże - ocenia Michał Konopiński z PUH Chemirol.

Spółka posiada osiem elewatorów w województwach warmińsko - mazurskim, pomorskim, kujawsko - pomorskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim, każdy o pojemności od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy ton.

Jak podkreśla Michał Konopiński, wiele firm transportowych uciekło z rynku i ceny transportu zbóż odstraszają rolników od dostaw ziarna do elewatorów. Z drugiej strony gospodarze nie godzą się na ceny "loco z podwórza".

- Dostawcy oczekują ceny 800 zł za tonę pszenicy przy odbiorze od nich, z podwórka, a to nie jest osiągalne. W tym wypadku mogą uzyskać 750-760 zł za tonę. Stawkę 800 zł za tonę i więcej można dostać tylko, jeśli zboże zostanie przywiezione do punktu skupu - podkreśla Michał Konopiński.

Jego zdaniem, ceny jakie płacono za pszenicę w 2011 i 2012 roku należy teraz uznać za oderwane od rzeczywistości.
-  Zgodzę się z tezą, że ceny surowców jakie obowiązywały w poprzednich sezonach, szybko nie wrócą - mówi Michał Konopiński.

W tym roku jakość zbóż jest bardzo dobra i na rynku nie ma praktycznie pszenicy paszowej. Z tego powodu osiąga ona wyższe ceny niż pszenica konsumpcyjna. 

- Jest bardzo dużo dobrej jakości zbóż, a pszenica trafia d nas głównie konsumpcyjna - mówi Andrzej Kreft z Elewatora Jabłonowo. 

Ale producenci rolni potrzebują pszenicy do zbilansowania paszy, więc nawet ziarno o parametrach konsumpcyjnych jest kierowane do paszarni.

Jak podała Agencja Rynku Rolnego, w okresie czterech pierwszych miesięcy bieżącego sezonu (lipiec - październik) skup zbóż podstawowych z mieszankami był o 9 proc. mniejszy niż w analogicznym okresie 2012 r. i wyniósł 3,6 mln ton, w tym pszenicy skupiono 2,2 mln ton, o 7 proc. mniej niż przed rokiem.

Podobał się artykuł? Podziel się!