Omacnica prosowianka to jeden z najgroźniejszych szkodników w uprawach kukurydzy.

- Aktualnie trwa przepoczwarczanie się gąsienic, przy czym nie jest to jeszcze proces intensywny. Należy się spodziewać, że jeżeli warunki pogodowe będą sprzyjające - ciepło i umiarkowanie wilgotno dla lotu motyli, wówczas w warunkach pól produkcyjnych pierwsze osobniki powinny pojawić się za kilka dni - informuje dr Bereś.

Jego zdaniem pojawienie się pierwszego motyla w izolatorze entomologicznych, w którym obserwuje się przepoczwarczanie gąsienic w resztkach pożniwnych kukurydzy jest sygnałem do zainstalowania pułapek feromonowych lub świetlnych w okolicach pól kukurydzy.

- Motyle szkodnika gromadnie występują poza polami kukurydzy i je jedynie nawiedzają, w celu złożenia jaj, stąd też pułapki najlepiej montować w pobliżu zasiewu np: w trawach, przy miedzach, w okolicach zarośli śródpolnych itp., ale nie w środku łanu - radzi dr Paweł Bereś.

Naukowiec zauważa, że od momentu stwierdzenia motyli w łanie kukurydzy rozpoczynają się przygotowania do zabiegów ochronnych, takich jak walka biologiczna lub chemiczne zwalczanie, stąd też ważnym jest, aby prowadzony monitoring był bardzo dokładny.

- W przypadku, gdy w gospodarstwie będą stosowane pułapki feromonowe do odłowu samców należy pamiętać, aby bezwzględnie nie dotykać dyspensera feromonowego i podłogi lepowej gołą ręką, gdyż wówczas zapach ludzki może całkowicie odstraszyć motyle. Instalowanie pułapek i ich kontrola musi odbywać się z wykorzystaniem jednorazowych rękawiczek - dodaje dr Bereś.