Dążenie do uzyskania jak najwyższej opłacalność produkcji rolniczej wymusza specjalizację, ta zaś skłania do szukania uproszczeń w produkcji. W pogoni za wynikiem ekonomicznym wielu producentów nie chce pamiętać o przyrodniczym znaczeniu płodozmianu. Rozpowszechniona w kraju „monokultura” zbożowa ma swoje ekonomiczne uzasadnienie. Uprawa zbóż jest relatywnie niskonakładowa. Łatwa do prowadzenia ze względu na możliwość zmechanizowania poszczególnych etapów produkcji, a więc i niewymagająca wysokiej pracochłonności. Technologia przechowywania zebranego ziarna jest już dzisiaj także w zasadzie bezproblemowa. Długotrwała uprawa zbóż po sobie niesie jednak określone konsekwencje. Plony spadają, a wielkość tego spadku  zależy jedynie od warunków siedliskowych, poziomu agrotechniki i doboru gatunków uprawianych zbóż.

Przyczyny spadku plonów

Częsta uprawa zbóż po sobie powoduje naruszenie równowagi ekologicznej środowiska, co objawia się znacznym wzrostem zachwaszczenia plantacji i kompensacją gatunków, które mają podobne tempo wzrostu i długość okresu wegetacji jak rośliny kłosowe. Zwiększony udział zbóż powoduje np. występowanie w większym nasileniu miotły zbożowej, przytulii czepnej, rumianowatych, gwiazdnicy pospolitej, bratka polnego, owsa głuchego. Uproszczone zmianowanie sprzyja także większemu zaperzeniu pól.

Uprawa w płodozmianach uproszczonych lub monokulturze zawsze prowadzi do namnażania się agrofagów, czego konsekwencją są rosnące nakłady na środki ochrony roślin i spadek plonów. Choroby grzybowe zaczynają występować regularnie i co roku w większym nasileniu. Presję chorób dodatkowo zwiększa przyorywanie rozdrobnionej słomy, będącej znakomitym środowiskiem do ich rozwoju. Głównie są to choroby podsuszkowe: zgorzel podstawy źdźbła, łamliwość źdźbła, fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła i korzeni. Uszkadzają one system korzeniowy i źdźbło. Wskutek porażenia następuje przerzedzenie łanu, wcześniejsze dojrzewanie (podsychanie) roślin, tzw. bielenie kłosów, gorsze wypełnienie ziarna i większy udział pośladu. Rośnie także zagrożenie wyleganiem roślin. Strata plonu ziarna może sięgać nawet 50 proc. W oziminach pierwsze objawy chorób można zaobserwować już jesienią. Porażenie zgorzelą podstawy źdźbła można rozpoznać po występowaniu żółknących siewek z poczerniałymi korzeniami. Łamliwość źdźbła objawia się wydłużonymi bursztynowymi lub brązowymi plamami na pochwach liściowych (na podstawie źdźbła). Chore rośliny znacznie gorzej zimują, wypadają i następuje przerzedzenie łanu. Zmniejsza się skuteczność chemicznego zwalczania z powodu rosnącej z pokolenia na pokolenie odporności grzybów na stosowane substancje aktywne.