Na plony kukurydzy w tym roku raczej nikt nie może narzekać. Straty generują przede wszystkim miejsca spustoszone przez dziką zwierzynę.
W gospodarstwie Macieja Pietraszuka w pow. bialskim zebrano już ziarno z powierzchni ponad 100 ha, przy czym pozostało jeszcze około 900 ha.

Średni plon mokrego ziarna wynosi 13 ton/ha. Co roku pierwsze partie zebranego ziarna rolnik sprzedaje „na pniu” kiedy jeszcze cena jest „przedsezonowa”. Później, w zależności od ceny skupu, kukurydza jest przechowywana w silosach nawet do lata następnego roku.

 - Mieszalnie nastawiły się na duże plony. Obniżają ceny, bo wiedzą że rolnicy będą musieli to ziarno sprzedać – uważa Pietraszuk. W tym roku za pierwsze sprzedane ziarno uzyskał cenę 990 zł/tonę w skupie jednego z zakładów krajowych. – Już po około tygodniu cena spadła o 140 zł, czyli do 850 zł/tonę. Dobrze na początku płacili też Estończycy. Na początku było to nawet 250 euro. Teraz sprzedałem im po 200 euro za tonę, ale już zapowiedzieli, że kolejne partie ziarna będą poniżej tej ceny – dodaje.

Ostatnio słoneczna pogoda sprzyja kukurydzianym żniwom i zebrane ziarno ma wilgotność około 32 proc. Chcąc sprzedać mokre ziarno (powyżej 14 proc. wilgotności), cena wyjściowa jest obniżana o 2 proc. za każdy 1 proc. wilgotności. Do dosuszania ziarna rolnikowi służy suszarnia zasilana piecami przystosowanymi do spalania słomy w balotach. Jeden zasyp to około 75 ton ziarna. W ciągu doby zasypu dokonuje się dwukrotnie.

Zobacz galerię zdjęć

Podobał się artykuł? Podziel się!