- Plony zbóż owszem są niższe niż w roku ubiegłym, ale tylko o kilka procent. Także ten rok nie był aż tak bardzo zły jak prognozowano - mówi portalowi farmer.pl Elżbieta Kluba ze Śląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego. Średnio w regionie zebrano rzepaku ozimego od 1 do 3 t/ha, formy jarej zdecydowanie mniej - 1-1,5 t/ha.

- Pszenica ozima plonowała średnio na poziomie 2-4,5 t/ha, żyto - 1,5-3,5 t/ha, pszenżyto - 2-4 t/ha, a jęczmień ozimy od 2 do nawet 6 t/ha. Z kolei zboża jare dawały przeciętnie 3,5-4 t/ha. Zbiory z hektara pszenicy jarej wynosiły 2,5-3,5 t, jęczmienia - 3,5-4 t, owsa - 3 t, a mieszanek zbożowych - 2-3,5 t - mówi Kluba.

Teraz rolnicy albo sieją rzepak, albo przygotowują pole do zbóż ozimych. - Ci co korzystają z pakietów rolnośrodowiskowych wykonują po zbiorze tradycyjnie podorywkę, a następnie bronowanie, inni szukają uproszczeń. Tak potrzebne i zalecane nawożenie wapniowe nie jest niestety tak bardzo popularne, mimo że w regionie mamy do niego dopłatę. A wiele gleb potrzebuje tego nawożenia bo są zakwaszone. To jest podstawa, aby składniki mineralne z gleby zostały w pełni wykorzystane. Owszem rolnicy pytają, można powiedzieć, że widać wzmożone zainteresowanie tym tematem, ale i tak jest ono za małe - dodaje.