- Na moich plantacjach widać, że kukurydza ma prawidłowy wzrost, nie ma uszkodzeń na liściach. Rośliny mają właściwy kolor. Na niektórych polach można jednak zauważyć niepożądane zjawisko krzewienia się kukurydzy, co najpewniej jest skutkiem wiosennych przymrozków - dodaje Szymańczak.

Od lat pasjonuje się on uprawą kukurydzy, dlatego w swoim gospodarstwie testuje różnego rodzaju możliwości walki z agrofagami.

Jednym z takich rzeczy, które zaobserwował w praktyce jest fakt, że wiele chwastów z miedzy przenosi się następnie na pole. Głównym z nich jest perz. Dlatego Szymańczak, aby uniemożliwić tą sytuację wykonał oprysk powschodowy w pasie przy miedzy, o szerokości 2 metry, mieszaniną nikosulfuronu z dikambą i trisulfuronem.

- Perz został zniszczony w całości, ale pojawił się nowy problem, ponieważ uaktywnił się rozwój powoju i rdestu powojowego - mówi Szymańczak.

Zauważył też, że na poletku doświadczalnym, gdzie zastosował środek z substancją czynną bromoksynil, w bardzo późnej fazie 10-12 liści kukurydzy, przy chwastach sięgających 40 cm, zachwaszczenie wyhamowało kukurydzę w porównaniu do kontroli, a dominującym chwastem była komosa biała.

- Ubocznych skutków herbicydowych na kukurydzy nie było widać, w 100 proc. zniszczona została komosa biała i chwasty dwuliścienne, ale przy okazji zauważyłem też , że roślina nie znosi konkurencji - dodaje Szymańczak.

Podobał się artykuł? Podziel się!